Zamknij

Mateusz Damięcki uderza w radiową Trójkę. "Żal mi tych wszystkich ludzi"

12.01.2021 19:58
Mateusz Damięcki
fot. ANETA ZUREK / POLSKA PRESS/Polska Press/East News

Mateusz Damięcki, popularny aktor znany między innymi z "Przedwiośnia", ostro skrytykował radiową Trójkę. Przyznał, że żal mu niektórych pracowników stacji, a nawet budynek budzi w nim negatywne uczucia.

Mateusz Damięcki to popularny polski aktor, który pochodzi z wielopokoleniowej aktorskiej rodziny. Podobnie jak jego przodkowie ukochał sobie występy przed widzami i rozpoczął karierę, pierwsze kroki stawiając na deskach teatrów. Przed kamerami po raz pierwszy zagrał w 1993 roku, mogliśmy oglądać go w filmie "Łowca. Ostatnie starcie" oraz serialu "Czterdziestolatek. 20 lat później". Jego kariera rozwijała się bardzo szybko, ogromną popularność przyniosła mu rola Cezarego Baryki w ekranizacji "Przedwiośnia". Ostatni raz na dużym ekranie mogliśmy oglądać go w "Pamięci śladów", ale fani serialu "Usta usta" mogą podziwiać go od 2020 roku w roli Michała.

Damięcki jest spełnionym aktorem, mężem i ojcem dwóch synów, Franciszka i Ignacego. Praca i rodzina nie odczuliła jednak aktora na życie społeczne, nie ukrywa swoich poglądów i swobodnie wypowiada się na temat ważnych dla niego tematów. W 2020 roku opublikował emocjonalny wpis poruszający między innymi kwestię orientacji seksualnej, kościoła i rasizmu. Tym razem postanowił odnieść się do obecnej sytuacji, w jakiej znajduje się radiowa Trójka, która po głośnej aferze wydaje się być dla wielu słuchaczy jedynie cieniem niegdyś uwielbianej stacji.

ZOBACZ TAKŻE:  Matylda Damięcka skomentowała aferę z zaszczepionymi artystami. Internauci: "Poniżej pasa"

Mateusz Damięcki krytykuje radiową Trójkę. Żal mu pracowników stacji?

Mateusz Damięcki w rozmowie z Onet Kultura zdradził, jakie uczucia towarzyszą mu, gdy mija siedzibę radiowej Trójki. Szczerze przyznał, że żal mu niektórych pracowników, którzy mogli pozostać w rozgłośni z powodów materialnych, nie do końca zgadzając się z jej profilem.

- Wczoraj, jadąc z synem do parku, przejeżdżałem obok Trójki. Spojrzałem na ten budynek, do którego tak często kiedyś wchodziłem z radością i z uśmiechem, a teraz zdaję sobie sprawę, że nie lubię już tego budynku i tego miejsca. Obrzydło mi. Żal mi tych wszystkich ludzi, którzy z konieczności muszą dalej tam pracować. A jest bardzo wiele osób, które po prostu muszą, życie musi toczyć się dalej - ocenił.

Aktor nie miał litości dla prezes Polskiego Radia, która jego zdaniem doprowadziła do "upadku" legendarnej Trójki.

- Nie mogę patrzeć na zdjęcie pani Prezes Polskiego Radia, która swoimi decyzjami i działaniem doprowadziła do niespotykanych dotąd spadków słuchalności Trójki oraz tego, że to radio zostało po prostu zniszczone. Budowane latami, ciężką pracą wielu ludzi - stwierdził.

Zgadzacie się z Mateuszem?