Zamknij

Meghan Markle dręczyła pracowników pałacu? Jest oświadczenie prawników. "To nie przypadek"

03.03.2021 21:28
Meghan Markle
fot. CBS/Ferrari Press/East News

Batalia Meghan Markle i księcia Harry'ego z brytyjską rodziną królewską zdaje się przybierać na sile. Prawnicy księżnej postanowili wydać oficjalne oświadczenie w sprawie informacji o rzekomym dręczeniu przez nią pracowników pałacu Kensington.

Brytyjska rodzina królewska nie schodzi z ust mediów całego świata praktycznie nigdy. Najpopularniejsza monarchia na świecie budzi ogromne zainteresowanie, zdecydowana większość Brytyjczyków traktuje królową Elżbietę II jako symbol kraju, dla wielu innych monarchini i jej otoczenie są po prostu zjawiskiem. Nie da się ukryć, że w życiu dworu nie brakuje kontrowersji i sensacji, doskonale świadczy o tym popularność opowiadającego o brytyjskiej rodzinie królewskiej serialu "The Crown". Obecnie sympatycy "royalsów" drżą o zdrowie księcia Filipa, w tle jednak nie przestaje wzbudzać kontrowersji głośna sprawa dotycząca Meghan Markle i księcia Harry'ego.

Najbardziej niepokorna książęca para zdecydowała się na rezygnację z obowiązków i większości przywilejów należnych członkom monarchii i pójść "na swoje". Wyprowadzili się do Stanów Zjednoczonych i obecnie bardziej przypominają amerykańskich celebrytów niż członków europejskiej monarchii. Tymczasem na dworze huczy od domysłów dotyczących wywiadu, jaki przeprowadziła z Meghan i Harrym słynna Ophra Winfrey. Wiele osób twierdzi, że szczere wyznania "czarnych owiec" mogą skutkować skandalem i wizerunkową klęską otoczenia królowej. Jednak także Markle musiała zareagować na oskarżenia pod jej adresem.

ZOBACZ TAKŻE:  Meghan Markle i książę Harry wyśmiani za wywiad u Oprah? "Melodramatyczny nonsens"

Meghan Markle dręczyła pracowników Pałacu? Prawnicy księżnej wydali oświadczenie

W 2018 roku Jason Knauf, ówczesny sekretarz ds. komunikacji w Pałacu Kensington, miał sporządzić pismo dotyczące skandalicznego zachowania Meghan Markle wobec personelu. Jednak dopiero teraz pojawiło się ono na łamach "The Times". Księżna miała źle traktować pracowników, podważać ich umiejętności, a dwóch asystentów wręcz przegonić z pałacu.

Do tych informacji odnieśli się prawnicy Meghan, którzy w oficjalnym oświadczeniu nie ukrywali, że uważają to za planowany atak na Markle akurat w momencie, gdy para książęca może otwarcie opowiedzieć o niewygodnych tajemnicach monarchii.

- To nie przypadek, że trwające od kilku lat oskarżenia mające na celu zniesławienie Księżnej są przedstawiane brytyjskim mediom na krótko przed tym, jak ona i Książę mają mówić otwarcie i szczerze o swoich doświadczeniach z ostatnich lat (...) Księżna jest zasmucona ostatnim atakiem na jej postać, szczególnie jako ktoś, kto był celem zastraszania i jest głęboko zaangażowana we wspieranie tych, którzy doświadczyli bólu i traumy. Jest zdeterminowana, aby kontynuować swoją pracę na rzecz budowania współczucia na całym świecie i będzie starała się dawać przykład robienia tego, co słuszne - czytamy.

Czyżby miała rozpocząć się otwarta medialna wojna rodziny królewskiej i jej "czarnych owiec"?