Zamknij

Meghan Markle pisze do polityków. Nawołuje do historycznej zmiany w prawie USA

21.10.2021 12:18
Megan Markle
fot. ANGELA WEISS/AFP/East News

Meghan Markle zdecydowała się na nie lada polityczny ruch. Ukochana księcia Harry'ego zachęciła polityków do zmiany w amerykańskim prawie.

Meghan Markle zdecydowała się napisać do polityków poruszający list. Markle zachęca ich do historycznej zmiany w amerykańskim prawie. Choć  Meghan angażuje się teraz w dużej mierze społecznie, niewykluczone, że będzie chciała mocniej zaangażować się w politykę. Gdy była w rodzinie królewskiej, takie działania były zabronione. Teraz, mieszkając znów w USA, Meghan może śmielej pozwolić sobie na polityczne zaangażowanie.

Ukochana Harry'ego nawołuje teraz do historycznej zmiany w prawie USA. Chodzi dokładnie o powszechny dostęp do płatnych urlopów rodzicielskich.

W Stanach Zjednoczonych, które są jednym z najbogatszych państw na świecie, obywatele mogą jedynie marzyć o płatnym urlopie, dokładnie takim, jaki jest na przykład w Polsce. Płatne urlopy w Stanach preferowane są w niektórych wielkich firmach, w zależności od stanu.

Meghan Markle pisze do polityków. Nawołuje do historycznej zmiany w prawie USA

Meghan Markle napisała list do dwóch polityków, w którym podkreśliła, że to nie może być luksus, tylko podstawowe prawo obywatela.

Meghan swój list skierowała do Nancy Pelosi, spikerki Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych oraz  Charlesa Schumera z Senatu. Markle apeluje w nim, aby politycy wprowadzili 12-tygodniowy płatny urlop rodzicielski oraz urlop zdrowotny, który byłby dostępny dla wszystkich pracowników, co zmieniłoby prawo federalne.

Meghan w swoim liście zaznaczyła, że nie jest politykiem, a udziela się dlatego, gdyż jest rodzicem oraz zaangażowanym w sprawy społeczne obywatelem.

"Nie zostałam wybrana w wyborach, nie jestem politykiem. Jak wiele osób, jestem zaangażowanym obywatelem i rodzicem" - pisze Meghan.

W dalszej części listu Meghan zwraca uwagę na sytuację pracujących rodziców.

"Pracujący rodzice są w trudnej sytuacji, bo muszą wybierać pomiędzy zarobieniem pieniędzy a byciem przy dziecku. Każda decyzja to poświęcenie, które będzie miało konsekwencje. Dla wielu osób to poświęcenie znane jest nie od 20 miesięcy, a od 20 czy 30 lat. Dekady poświęcania czasu, swojego ciała, energii, by dążyć nie za spełnianiem amerykańskiego snu, a po prostu, by mieć stabilne życie" - pisze Meghan.

Księżna, kierując swoje słowa do polityków, zwraca też uwagę na to, że wiele państw na świecie ma płatne urlopy rodzicielskie, natomiast USA nie ma takich praw ponadstanowych. Markle na koniec podkreśla, że to potrzebujące rodziny mają być ważniejsze, niż polityka.

"Zdaję sobie sprawę, jak ma się sytuacja polityczna. Ale tu nie chodzi o lewicę i prawicę; o to, co złe, a co dobre. Chodzi o to, by rodziny były ważniejsze niż polityka. W momencie, w którym wszyscy są podzieleni, ta jedna sprawa mogłaby nas łączyć" - podsumowuje Meghan.