Zamknij

Michał Malitowski z nową żoną na Telekamerach 2020. To ich pierwsze wyjście po ślubie [FOTO]

Judyta Wanicka
04.02.2020 10:16
Michał Malitowski i Yuliya Phillips
fot. VIPHOTO/East News

Michał Malitowski z żoną Yuliyą Phillips pojawili się na gali Telekamer 2020. Juror "Tańca z gwiazdami" i piękna tancerka nie odstępowali się na krok. Było to ich pierwsze wyjście na salony po ślubie.

Telekamery 2020: Michał Malitowski z nową żoną na salonach

Michał Malitowski i Yuliya Phillips pojawili się na gali wręczenia Telekamer 2020. Było to pierwsze publiczne wyjście pary od czasu ślubu, który odbył się na początku stycznia. Malitowski był nominowany do nagrody w kategorii Juror. Statuetka ostatecznie przypadła Tomsonowi i Baronowi. Mimo to sędzia z "Tańca z gwiazdami" tryskał dobrym humorem i świetnie bawił się ze swoją świeżo upieczoną małżonką. Oboje cały czas wymieniali się czułościami, dając sobie całusy i przytulając się na ściance.

Yuliya Phillips - kim jest żona Michała Malitowskiego?

Michał Malitowski niedawno zakończył 17-letni związek z tancerką Joanną Leunis, z którą ma 3-letnią córkę Lię Michelle. W ostatnich miesiącach małżeństwa juror "Tańca z gwiazdami" zmagał się z ciężką depresją, która o mały włos nie popchnęła go do samobójstwa. Wkrótce jednak tancerz wyszedł na prostą. W dużej mierze dzięki wsparciu nowej ukochanej.

Michał Malitowski chciał popełnić samobójstwo. „Zbierałem tabletki, robiłem pętle”

Druga żona Michała Malitowskiego nazywa się Yuliya Phillips. Pracuje jako tancerka i instruktorka tańca towarzyskiego. Z jej oficjalnego profilu można wyczytać, że ma korzenie ukraińsko-australijskie i obecnie mieszka w Wielkiej Brytanii. Jakiś czas temu Michał Malitowski opowiedział o niej w wywiadzie.

Ma na imię Julia. Pochodzi z Australii, tam też poznaliśmy się wieki temu. Nie utrzymywaliśmy kontaktu, mimo że przez jakiś czas pracowała jako instruktorka w mojej szkole w Hongkongu. Dopiero gdy usłyszała o moich problemach, napisała do mnie, że mnie rozumie, bo ona też przechodziła kiedyś przez to samo. Mogliśmy rozmawiać o mojej chorobie, nie musiałem niczego udawać. Moi bliscy szybko ją polubili. To dla mnie bardzo ważne – wyznał w rozmowie z "Fleszem" Michał Malitowski. 

RadioZET.pl/jw