Zamknij

Michał Olszański został wyrzucony z TVP. Ostro komentuje: "Nie pozwolono mi pożegnać się z klasą"

15.10.2021 15:58
Michał Olszanski
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/EAST NEWS

Michał Olszański przez 21 lat pracował w Telewizji Polskiej i był jednym z najbardziej lubianych i cenionych dziennikarzy. Występował w popularnych programach na antenie Jedynki, prowadził też "Pytanie na śniadanie" w Dwójce i był prezenterem radiowej "Trójki". Niestety, w sierpniu 2020 roku został niespodziewanie odsunięty od pracy u publicznego nadawcy. Teraz wrócił do mediów i skomentował ostro swoje nagłe zwolnienie.

Michał Olszański przez wiele lat był jednym z najbardziej znanych dziennikarzy związanych z TVP. Z wykształcenia pedagog poszedł śladem rodziców i został dziennikarzem. W 1995 roku związał się z radiową "Trójką", gdzie prowadził m.in. programy o tematyce sportowej. Potem rozpoczął pracę także w telewizji, gdzie przez lata prowadził "Magazyn Ekspresu Reporterów" oraz "Pytanie na śniadanie". Niestety, w 2020 roku dziennikarz został zwolniony w atmosferze skandalu. Wszystko zaczęło się od wywiadu, w którym przyznał, że jego syn jest gejem. Potem wypowiedział się na temat wywiadu z Jarosławem Kaczyńskim, w którym miało chodzić o ocieplenie wizerunku prezesa PiS. Wtedy zabroniono mu publicznego wypowiadania się na temat pracy. Kiedy Olszański udzielił wywiadu polskiej drag queen, miarka się przebrała - został zwolniony z "Pytania na śniadanie". Następnie sam odszedł z "Trójki", by wkrótce w trybie nagłym zostać odsuniętym od "Ekspresu Reporterów".

Tak kariera Olszańskiego w mediach publicznych się zakończyła i zdawało się, że dziennikarz nie ma zamiaru wracać do pracy w mediach. Stało się jednak inaczej. Dziennikarz zaczął prowadzić nowy program "Kocham, przepraszam, dziękuję" w TV4. W niedawnym wywiadzie wrócił do głośnego zwolnienia z TVP i nie szczędził ostrych słów.

Zobacz także: Marcin Gortat tłumaczy się ze słów o kobietach. Nie ma dobrego zdania o influencerkach

Michał Olszański ostro o zwolnieniu z TVP

Po 21 latach pracy w TVP Olszański liczył na to, że będzie miał okazję pożegnać się z widzami i fanami swoich programów. Niestety, możliwość tę mu odebrano - i właśnie to pozostawiło w dziennikarzu olbrzymi niesmak. Szerze opowiedział o tym w rozmowie z "Pomponikiem". Jak wyznał, uważa, że doprowadzenie "Trójki" do upadku jest wielkim skandalem.

"Żałuję do dziś, że nie mogłem pożegnać się z widzami "Ekspresu Reporterów" i "Pytania na śniadanie". Po 20 latach zwolniono mnie z dnia na dzień, i to mnie boli. Swoją drogą - nosiłem się z zamiarem zrezygnowania z pracy w TVP, ale chciałem z klasą pożegnać się po programie. Nie było mi to dane i o to mam żal. Zniszczenie radiowej Trójki też było dla mnie dramatem osobistym, bo byłem tam 25 lat. To niebywałe, żeby zniszczyć w rok coś, co budowano ponad 50 lat. To skandal" - powiedział.

Wyjawił w kilku słowach, o czym jest nowy program, który prowadzi.

"Zdecydowałem się na udział w tym programie, bo dotyka ważnych ludzkich spraw, często dramatycznych wspomnień. Po dość długiej przerwie zatęskniłem do rozmów z ludźmi, gdzie muszę zbudować relację i dotrzeć do prawdziwych emocji. A tu jest taka szansa i staram się ją wykorzystać" - powiedział.