Zamknij

Michał Wiśniewski walczy z chorobą. Opowiedział, jak walczy dla rodziny [WIDEO]

01.09.2020 10:18
Michał Wiśniewski o uzależnieniu
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/ EAST NEWS

Michał Wiśniewski znów jest zakochany, po raz kolejny zostanie ojcem. W wywiadzie opowiedział, jak dla rodziny walczy z chorobą alkoholową. Nie ukrywał, że próbując wyjść z nałogu, ponosił dotkliwe porażki.

Michał Wiśniewski to dla wielu jeden z najbardziej kontrowersyjnych polskich wokalistów. Wokalista przed laty uwielbianego zespołu Ich Troje zrobił ogromną karierę, wszedł do grona celebrytów, a płyty i koncerty grupy cieszyły się ogromną popularnością. Obecnie zespół nie jest już może w "pierwszej lidze" krajowych grup, ale nadal walczy o zainteresowanie publiki. Na zainteresowanie mediów nie może jednak narzekać sam Wiśniewski, między innymi za sprawą burzliwych związków.

Michał Wiśniewski po raz piąty wziął ślub, po rozwodzie z Dominiką Tajner zakochał się w Poli, którą w kwietniu 2020 roku wziął za żonę. Wokalista niebawem także po raz piąty zostanie ojcem. Do czwórki dzieci Michała z poprzednich małżeństw dołączy syn, któremu Wiśniewski po raz kolejny nadał oryginalne imię. Także jego nowa żona wychowuje czwórkę dzieci, gwiazdor może więc śmiało mówić o bardzo dużej rodzinie. Rodzinie, dla której nadal walczy z nałogiem. O uzależnieniu i krokach, jakie podjął, szczerze opowiedział w rozmowie z "Super Expressem".

 Michał Wiśniewski i jego żony - Zobacz, jak wyglądały kiedyś i dziś

Michał Wiśniewski walczy z nałogiem dla rodziny

Na profilu Michała Wiśniewskiego na Instagramie pojawiło się nagranie, na którym wokalista pokazuje kulisy sesji zdjęciowej Ich Troje. Przy okazji informacji o zbliżającym się koncercie zdradził, że znów podjął kroki w walce z alkoholizmem.

- Gorąco was zapraszamy przede wszystkim do Kielc 12 września. Poświętujemy, już niestety będę zaszyty, więc nie popijemy, ale na pewno fajnie pośpiewamy - informuje Wiśniewski.

Michał otwarcie mówi o swojej walce z uzależnieniem, zarówno o swoich sukcesach, jak i porażkach, które z pewnością nie omijają wielu osób. W rozmowie z "Super Expressem" stwierdził, że nie chce pić, by móc cieszyć się rodziną.

- Pomyślałem, że spróbuję bez niej, może dam radę. Ale napiłem się, i to nie na imprezie, choć wszyscy czekali, że „Wiśni” kończy się wszywka, to sobie porządzimy. Napiłem się z sąsiadem. Było mi tak niedobrze, że przez 12 dni niczego nie tknąłem. Mówię więc: genialnie, dam radę. Ale potem przyszła jedna impreza, potem druga i trochę popłynąłem. Wróciłem do swojego lekarza i znów się zaszyłem - relacjonował Wiśniewski.

Miejmy nadzieję, że przyszły tata stoczy zwycięską walkę z uzależnieniem.