Zamknij

Michał Żebrowski zabrał głos w sprawie przemocy na filmówce. Wspomina własne doświadczenia

26.03.2021 10:09
Michał Żebrowski
fot. VIPHOTO/East News

Michał Żebrowski odniósł się do głośnego w ostatnim czasie tematu, jakim jest skandaliczne traktowanie studentów w szkołach teatralnych. Absolwent warszawskiej filmówki przyznaje, że sam wiele lat temu przeciwstawiał się gnębieniu początkujących aktorów.

Michał Żebrowski to aktor, który osiągnął sukces zarówno w Polsce, jak i za granicą. Widzowie doskonale pamiętają jego role w filmach "Ogniem i mieczem" (1999), "Pan Tadeusz" (1999), "Wiedźmin" (2001) czy "Stara baśń. Kiedy słońce było bogiem" (2003), a obecnie mogą go oglądać m.in. w serialu "Na dobre i na złe". Gwiazdor zdobył światową popularność także dzięki rolom dubbingowym, między innymi w produkcji Netfliksa "Wiedźmin" (2019) oraz grze "Cyberpunk 2077".

Żebrowski swoją karierę rozpoczął jako absolwent Wydziału Aktorskiego warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. W ostatnim czasie głośno mówi się o warunkach nauczania i traktowaniu studentów na tzw. filmówkach. Anna Paliga, która opisała szokujące nadużycia w Szkole Filmowej w Łodzi, zachęciła innych aktorów i aktorki do podzielenia się swoimi doświadczeniami. Wśród gwiazd, które postanowiły zabrać głos w sprawie, byli Weronika Rosati, Dawid Ogrodnik czy Joanna Koroniewska. Teraz to Michał Żebrowski postanowił wrócić wspomnieniami do czasów studenckich.

- Był rok 1991. Dwa lata po upadku komuny. Dostałem się właśnie na wydział aktorski PWST w Warszawie. Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna, czyli obecna Akademia Teatralna, przeżywała wtedy, jak to się mówi, okres świetności. Wykładali w niej m.in. Anna Seniuk, Maja Komorowska, Ryszarda Hanin, Zofia Kucówna, Tadeusz Łomnicki, Gustaw Holoubek, Zbigniew Zapasiewicz a rektorem był obecny Dyrektor Teatru Narodowego Jan Englert - czytamy w najnowszym wpisie aktora.

Zobacz także:  Michał Żebrowski kandydatem na ministra zdrowia? Pokazał zdjęcie [FOTO]

Michał Żebrowski o tradycji otrzęsin na warszawskiej filmówce

Michał Żebrowski wspomniał o tradycji otrzęsin - tzw. fuksówce. Aktor przyznał, że sam wiele lat temu sprzeciwił się temu zwyczajowi, który wiązał się z gnębieniem i prześladowaniem studentów.

- Od pierwszego dnia studiów nasz, liczący 27 studentów rok, solidarnie opierał się tzw. fuksówce - czyli akademickiemu zwyczajowi otrzęsin - potrafiącemu wówczas trwać nawet kilka miesięcy. Organicznie nie chcieliśmy w niej brać udziału, czuliśmy do niej wstręt, zarówno jako grupa, jak i również każdy z nas jako osobne indywidualne wrażliwości. Pragnę podkreślić, że nasz rok i nasz protest otrzymał pełne wsparcie od całej kadry profesorskiej naszej ukochanej Uczelni. Fuksówka na naszym kursie zwyczajnie się nie odbyła. Nasz "wyczyn" został opisany w specjalnym reportażu "Gazety Wyborczej" w tamtym czasie. Czuliśmy się wtedy bohaterami, bo mimo młodego wieku pokonaliśmy lęk przed szykanami. Być może dlatego, że niósł nas powiew zmian demokratycznej Polski. Wierzyliśmy, że mamy talent i gotowi byliśmy ciężko pracować. Nie daliśmy się.

Michał Żebrowski przyznał, że kadra nauczycielska i akademicka nie powinna przerażać uczniów. Zdaniem aktora studenci szkół teatralnych muszą czuć się bezpiecznie.

- Nie każdy znakomity aktor potrafi uczyć. I na odwrót. Niekiedy słabszy aktor, jako wykładowca, potrafi dochować się mnóstwa wspaniałych absolwentów. Bo po prostu umie uczyć. Cieszę się i kibicuję młodzieży, która ma odwagę postawić się starszym i wymagać kultury i szacunku dla siebie i swojej pracy. Również od swoich Profesorów - podsumował Żebrowski.

Zgadzacie się z nim?

xx