Zamknij

Michele Morrone pokazał, jak sobie radzi z pandemią koronawirusa. Zagrał i zaśpiewał słynny hit [WIDEO]

Sylwia Wamej
18.03.2020 14:38
Michele Morrone
fot. Mateusz Jagielski/ East News

Michele Morrone podobnie jak wielu zwykłych ludzi oraz gwiazd, spędza czas w domu  w związku z pandemią koronawirusa. Gwiazdor filmu "365 dni" pokazał, jak sobie radzi z kryzysową sytuacją.

Michele Morrone pokazał, jak sobie radzi z koronawirusem [WIDEO]

Michele Morrone podobnie jak mnóstwo ludzi z całego świata został w domu. Muzyk przebywa obecnie w swoim kraju, czyli we Włoszech. To właśnie tam jest najwięcej ofiar i zarażonych koronawirusem.  29-letni gwiazdor na Instagramie podzielił się ze swoimi fanami, jak sobie radzi w  kryzysowej sytuacji.

"Do wszystkich ludzi na świecie, którzy teraz cierpią. Poradzimy sobie, bo nie jesteśmy sami!!!" - napisał aktor, publikując krótkie wideo, na którym gra na gitarze i śpiewa słynny hit Bobby'ego McFerrina - "Don't Worry Be Happy". Trzeba przyznać, że pomysł Włocha spotkał się z pozytywnym odbiorem ze strony fanów.

"Z takim pozytywnym nastawieniem przezwyciężymy ten problem", "dziękuję za zmienienie tych smutnych dni w radosne, dzięki twojej energii, nadziei i wiary w lepsze dni". Wśród komentarzy pojawiły się również te w języku polskim. "Zawsze pozytywnie" - napisała jedna z fanek.

Michele Morrone zagrał Massimo w filmie "365 dni"

Michele Morrone dał się poznać polskiej publiczności, grając w filmie "365 dni" na podstawie książki Blanki Lipińskiej o takim samym tytule. Wcielił się w postać zabójczo przystojnego Massimo. Michele Morrone jest nie tylko aktorem, ale również i muzykiem. W 2020 roku ukazała się debiutancka płyta Morrone - "Dark Room".

Zagłosuj

Oglądałeś/ łaś film "365 dni'?

Liczba głosów:

Rozlicz PIT za darmo i przekaż 1 procent podatku na Fundację Radia ZET

RadioZet.pl/SW