Zamknij

Michele Morrone z "365 dni" nie lubi swojej popularności? "Jestem wielkim fanem prywatności"

25.06.2021 11:32
Michele Morrone
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/ EAST NEWS

Michele Morrone zyskał w Polsce ogromną popularność za sprawą roli w filmie "365 dni". Aktor wyznał jednak, że nie jest fanem bycia sławnym i rozpoznawalnym na każdym kroku. Jak ważna jest dla niego prywatność?

Michele Morrone to włoski aktor, piosenkarz, model i projektant, który jeszcze kilka lat temu w Polsce był praktycznie nie znany, choć za granicą miał na koncie wiele sukcesów. Karierę rozpoczynał od ról teatralnych, w 2011 roku dołączył do obsady serialu "Drugie życie", dwa lata później zagrał w filmie "2+2=5". W 2016 dotarł do finału włoskiej edycji "Tańca z gwiazdami". Jednak przełomem w jego karierze okazał się udział w głośnej polskiej produkcji " 365 dni", ekranizacji kontrowersyjnego książkowego erotyku Blanki Lipińskiej. Wcielając się w rolę gangstera Massimo podbił serca wielu Polek, w 2021 zobaczymy go w kontynuacji pt. "Ten dzień". Produkcja z udziałem Morrone, choć zmiażdżona przez krytyków i "nagrodzona" Złotą Maliną, okazała się sukcesem na Netflixie.

Kariera aktora bardzo szybko się rozwija, w 2020 roku został modelem dla tak prestiżowych domów mody jak Dolce & Gabbana i Guess by Marciano oraz pozował na okładkach wielu magazynów. Fotoreporterzy nieustannie obserwują także prace na planie kontynuacji "365 dni". Wydawać by się mogło, że przystojny gwiazdor powinien być zachwycony atencją mediów, tymczasem Michele sceptycznie podchodzi do popularności, zwłaszcza takiej, która wpływa na jego życie prywatne. Dał temu wyraz w poście, jaki opublikował w mediach społecznościowych.

ZOBACZ TAKŻE:  Michele Morrone z "365 dni" w objęciach innego mężczyzny. Internauci w szoku: "Jesteś gejem?"

Michele Morrone ma problem z popularnością. Aktor ceni swoją prywatność

Michelle Morone w internetowym wpisie podkreślił, jak ważne jest dla niego życie prywatne. Aktor i model życzyłby sobie, by było ono wyraźnie oddzielone od jego zawodowej kariery.

- Będąc aktorem, twoje życie staje się publiczne. Ale jako człowiek nadal chciałbym mieć swoją prywatność. Jestem wielkim fanem prywatności. Naruszanie czyjejś prywatności nigdy nie jest w porządku i świadczy o dużym lekceważeniu - napisał aktor.

Najwyraźniej Michelle nie chciał nawet, by media publikowały jego zdjęcia z pracy na planie filmu "Ten dzień". Być może chciałby pochwalić się finalnym efektem, a nie fotografiami, które mogą nie być perfekcyjne.

- Chcę podziękować całej mojej internetowej rodzinie za podjęcie działań przeciwko wszystkim moim prywatnym zdjęciom z pracy na planie, które wyciekły. To, co się stało, jest dla mnie wielką obrazą. Naprawdę, doceniam to, co wszyscy zrobiliście. Jak zawsze. Dziękuję, kocham Was - podsumował gwiazdor "365 dni".

Z pewnością po premierze nowego filmu Morrone jeszcze zacieklej będzie musiał walczyć o prywatność.