Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Kamil Nosel, Marcin Łukasik
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Mikołaj Roznerski miał anoreksję. Zaskakujące wyznanie aktora „M jak miłość”

16.11.2018 12:19

Mikołaj Roznerski to jeden z popularniejszych dziś aktorów młodego pokolenia. Gwiazdor, który dla wielu kobiet jest ideałem mężczyzny, zdradził, że nie zawsze w jego życiu sprawy układały się dobrze. Wyznał, że zmagał się z... anoreksją.

Mikołaj Roznerski fot. Instagram

Stereotypowo anoreksja postrzegana jest jako choroba kobiet, tymczasem nawet 25 procent chorych to mężczyźni. W pułapkę tej podstępnej choroby wpadł Mikołaj Roznerski. Aktor, którego możemy zobaczyć m.in. w „M jak miłość”, czy filmach „7 rzeczy, których nie wiecie o facetach” i „Porady na zdrady” – a już niebawem w trzeciej części kultowego „Kogla-mogla”, w rozmowie z magazynem „Twój Styl” ujawnił, że przed laty borykał się z anoreksją.

Mikołaj Roznerski miał anoreksję

Przyznał, że był czas, kiedy czuł się bardzo zagubiony. Bardzo dużo pracował, na czym cierpiało jego życie prywatne.

„Zagubiłem się. Zakładałem różne maski. Szedłem do pracy i wydawało mi się, że muszę być świetny, bo przecież ludzie postrzegają mnie jako fajnego Mikołaja, który na wszystko się zgadza, jest zawsze uśmiechnięty. Przez rok zagrałem 200 spektakli wyjazdowych. Rano miałem dwie sceny w serialu, po południu scenę w filmie, później jechałem 200 kilometrów do Bełchatowa i potwornie zmęczony wracałem do domu. Nocami siedziałem sam i ryczałem” – powiedział aktor.

"Głodny" mózg nie jest towarzyski, dlatego anoreksja oznacza samotność

Wcześniej, jako nastolatek, walczył z anoreksją, której wtedy jeszcze nikt nie traktował serio.

Roznerski: ważyłem 42 kilo

„Wpadłem w kłopoty związane z zaburzeniem jedzenia. Dziś nazywa się to anoreksja, ale wtedy nikt o takiej chorobie nie słyszał. Babcia mówiła, że mam jadłowstręt” – powiedział. Kiedy zauważył, że odkąd schudł, dziewczyny zaczynają go zauważać, zaczął liczyć kalorie.
„Byłem tłuścioszkiem, nie podobałem się dziewczynom. Aż nagle zeszczuplałem i stało się coś nieoczekiwanego: zauważyłem, że jestem inaczej postrzegany. Koleżanki uśmiechały się zalotnie, koledzy przestali się nabijać. Uznałem, że to dobry kierunek: zacząłem liczyć kalorie” – wyznał. Dodał, że szybko kontrolowanie jedzenia przerodziło się w obsesję i wymknęło spod kontroli.

„Byłem już przeraźliwie chudy, ważyłem 42 kilogramy. Aż zemdlałem i trafiłem do szpitala” – powiedział.

RadioZET.pl

Oceń