Zamknij

Monika Miller poruszająco o śmierci ojca. Atakuje dziennikarza. "Nie wybaczę do końca życia"

10.08.2021 17:58
Monika Miller
fot. VIPHOTO/East News

Monika Miller w wywiadzie mocno otworzyła się na temat śmierci ukochanego taty Leszka Millera juniora. Pod koniec sierpnia minie trzeci rok jej żałoby. Nie ukrywała, że czuła rozgoryczenie i złość z powodu zachowania części dziennikarzy.

Monika Miller to popularna polska modelka alternatywna i influencerka, która swoich sił próbuje także jako piosenkarka i aktorka. Wnuczka byłego premiera Leszka Millera rozpoznawalność zyskała dzięki charakterystycznemu stylowi. Miłośniczka tatuaży i piercingu preferuje drapieżne stylizacje, które są jej znakiem rozpoznawalnym. W mediach zaistniała po zaproszeniu do "Tańca z gwiazdami", obecnie możemy oglądać ją w serialu "Gliniarze". Nadal stara się także rozwijać karierę muzyczną, w sieci możemy posłuchać już najnowszego singla Moniki "Euforia".

Celebrytka nie narzeka także na brak szczęścia w życiu osobistym, w czerwcu po wielomiesięcznej rozłące mogła spotkać się z ukochanym Mathijsem. Jednak nie można zapomnieć o ogromnej tragedii, jaką przeżyła. 26 sierpnia 2018 roku odszedł Leszek Miller junior, ukochany tata Moniki. Choć minęły niemal trzy lata, nadal nie może poradzić sobie z tą ogromną stratą. Szczerze o żałobie opowiedziała w rozmowie z portalem WP Kobiety.

Monika Miller o utracie ojca. Od trzech lat nosi żałobę po Leszku Millerze juniorze

Monika Miller przyznała, że śmierć ojca była najgorszym, co spotkało ją w życiu i do dziś nie potrafi poradzić sobie z tą ogromną stratą. Nadal także nosi żałobę po tacie.

- Myślę, że z żałobą zostaje się do końca życia. Ona ewoluuje, przeradza się w pamięć i zostaje do końca. I czasem cholernie boli, nawet jeśli już minęły prawie trzy lata (...) Zawsze będę pamiętać. 26 sierpnia, a tego dnia odszedł mój tata, mam imieniny. Więc okres od 10 sierpnia, czyli od urodzin, do 26 sierpnia jest bardzo trudny. Nigdy nie przeżyłam nic gorszego. I wiem, że nigdy nic gorszego mnie nie spotka - wyznała.

Celebrytka podkreśliła, że rozumie medialne zainteresowanie okolicznościami śmierci Leszka Millera juniora, zwłaszcza gdy pojawiły się doniesienia, że popełnił samobójstwo. Jednak jedna z okładek wywołała w niej tak wielką złość, że nie może jej zapomnieć do dziś.

- Nie wybaczę do końca życia. Nie zetknęłam się nigdy z takim okrucieństwem. Poczułam wtedy, że w tym kraju nie ma granic, współczucia, poszanowania dla czyjejś tragedii. To wszystko, to było dla mnie zbyt wiele - oceniła.

Na szczęście w tej arcytrudnej sytuacji Monika mogła liczyć na wsparcie mamy.

- Generalnie wszyscy się bardzo wspieraliśmy. Zbliżyliśmy. Wiele zrozumieliśmy. Moja mama stanęła wtedy na wysokości zadania, naprawdę mogłam na nią liczyć - przyznała Miller.

Monika Miller dzisiaj, 10 sierpnia, obchodzi 26. urodziny. Życzymy wszystkiego najlepszego.