Zamknij

Monika Mrozowska odpowiedziała internautce na gratulacje. Jej słowa mogą zaskoczyć

16.09.2020 22:53
Monika Mrozowska
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/EAST NEWS

Monika Mrozowska zaskoczyła wszystkich informacją o tym, że spodziewa się czwartego dziecka. Wśród setek komentarzy z gratulacjami uwagę gwiazdy przykuł jeden, na który zdecydowała się szczerze odpowiedzieć. Jej słowa mogą niektórych zaskoczyć - szczególnie że jest to już mama trójki dzieci.

Monika Mrozowska pochwaliła się w sieci zdjęciem, na którym wyraźnie widać zaokrąglony brzuch. W ten sposób zdradziła wiadomość o tym, że spodziewa się dziecka. Będzie to czwarta latorośl 40-letniej aktorki, znanej przede wszystkim z roli Majki w "Rodzinie zastępczej".

Taka informacja od razu spotkała się z setkami miłych wiadomości. Fani przesyłali jej gratulacje i wyrazy wsparcia w tym ważnym dla niej momencie. Jak zauważyła gwiazda, miłych wiadomości dostała tak wiele, że nie byłaby w stanie ich wszystkich przeczytać i na nie odpowiedzieć nawet gdyby poświęciła na to wiele godzin. Wyznała jednak w swoim najnowszym poście, że jeden z komentarzy szczególnie zwrócił jej uwagę. I dlatego postanowiła się do niego ustosunkować w długim wpisie.

Monika Mrozowska odpowiada internautce

W najnowszym poście Mrozowska podziękowała za wyrazy troski i gratulacje od fanów. Przy okazji zwróciła uwagę na jeden z komentarzy, który sprowokował ją do bardzo ważnej refleksji na temat bycia mamą. Jej słowa mogą o tyle zaskoczyć, że jest ona mamą trójki dzieci i wielu internautów często przypisuje jej bycie typową "Matką Polką". Okazuje się, że gwiazda wcale nie jest skora do wynoszenia tej roli w swoim życiu na piedestał. Choć bycie mamą jest dla niej świetnym doświadczeniem, w którym się sprawdza - nie gloryfikuje go.

"Jedna z Was/ nas Iwonka, napisała, że „najważniejszym zawodem w naszym życiu jest bycie Mamą” - zauważa Monika Mrozowska. I kontynuuje:

"Kocham moje dzieci nad życie... Dają mi masę radości... Są cudowne, najlepsze, i w ogóle naj naj ( choć potrafią zagotować mnie w ułamku sekundy) dla mnie idealne, ale... choć spełniam się w tej roli na 300% to... w inne role też lubię się wcielać... Nawet bardzo! A mam też kilka koleżanek, które z tego „zawodu” z premedytacją i pełną świadomością zrezygnowały zupełnie. Czy są mniej kobiece? Spełnione! Szczęśliwe? No nie są ... Często więcej w nich radości życia niż w tych, które zdecydowały się przyjąć tę „życiową rolę” bez scenariusza. Jak to mówią, cudne jest to, że z jednej strony wszyscy jesteśmy do siebie podobni, a z drugiej...możemy się tak pięknie różnić" - skomentowała.

RadioZET.pl/AS