Zamknij

Monika Mrozowska pokazała brzuch po trzeciej ciąży. Odważne, szczere wyznanie

Patrycja Chudolińska
09.03.2020 15:04
Monika Mrozowska
fot. Instagram/@monikakingamrozowska

Monika Mrozowska rzadko pokazuje fanom zdjęcia odsłoniętego brzucha. Tym razem postanowiła zrobić wyjątek. Aktorka znana z serialu "Rodzina zastępcza" zdradziła, jak wygląda jej sylwetka po trzech ciążach. 

Monika Mrozowska pokazała brzuch po trzech ciążach

Monika Mrozowska to jedna z bardziej lubianych polskich aktorek. Profil gwiazdy serialu "Rodzina zastępcza" obserwuje na Instagramie ponad 90 tys. osób. Aktorka dzieli się w mediach społecznościowych zdjęciami zza kulis pracy, przemyśleniami i fragmentami życia prywatnego.

Dla wielu osób Monika Mrozowska jest wzorem do naśladowania. Wiele osób zazdrości aktorce naturalnie szczupłej figury. Okazuje się jednak, że nawet jej ciało nie jest idealne.

- Zazwyczaj nie wrzucam tutaj takich zdjęć, bo... bo zawsze zastanawiam się, po co niby miałabym to robić? Mówię o zdjęciu drugim i trzecim. Zdjęcie drugie przedstawia mój opuchnięty, zgięty brzuch podczas menstruacji, po 3 dzieci i wycięciu wyrostka. Zdjęcie numer trzy to ten sam brzuch, dalej opuchnięty, ale wyprostowany - napisała.

Monika Mrozowska wspiera kobiety w szczerym wpisie

Monia Mrozowska pokazała, jak jej brzuch wygląda po trzeciej ciąży. Przyznaje, że czasem wygląda on bardzo dobrze, jednak zdarza się, że jest opuchnięty. Aktorka podkreśla, że kobiety powinny się wspierać, a nie oceniać, gdy chodzi o wygląd.

- I tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Ostatnio moja przyjaciółka usłyszała od swojej znajomej, że na zdjęciach w necie wygląda dużo gorzej i grubiej niż na żywo. Wiecie, ile razy ja coś takiego usłyszałam? Nie jestem w stanie policzyć. Tylko że niektórzy mają grubszą skórę na krytykę, a innych dotyka do żywego najdrobniejsza wbita szpileczka... Zwłaszcza gdy ta osoba miała podejrzenie nowotworu, miała operację usunięcia tarczycy i w tej chwili przyjmuje hormony... A mimo to jest aktywna zawodowo, biega, ćwiczy i się nie poddaje, ale... o dawną sylwetkę musi walczyć 10 razy mocniej niż kiedyś... Tylko... właśnie? Czy MUSI?! Czy to jednak zdrowie powinno być priorytetem, a nie kaloryfer na brzuchu za wszelką cenę. Czasami jednym durnym zdaniem możemy popsuć komuś nastrój na długie tygodnie. Jestem ostatnią osobą, która powie: „Nic nie rób! Połóż się na kanapie i wpierdzielaj chipsy! Jak się komuś nie podoba Twój gruby tyłek, to jego problem!” Ale często te dodatkowe kilogramy, to spuchnięte ciało, to nie jest nasz wybór! Choroba nie wybiera! Może dotknąć każdego! Dziewczyny! Powinnyśmy się WSPIERAĆ, a nie sobie dopier**lać - zaznaczyła bezpośrednio.

Fani cieszą się, że Monika Mrozowska pokazała im swój brzuch w tak szczerym wydaniu, bez retuszu. Dziękują jej za długi, pouczający wpis.

- To bardzo ważne, o czym tu piszesz. Szczególnie tu, gdzie królują dzióbki, sztuczny glam i wydęte manekiny. Bardzo dziękuję za szczerość i kibicuję mocno.

- Potrzeba więcej takich wypowiedzi, szczerych aż do bólu. Należą się podziękowania w imieniu wszystkich kobiet.

Zgadzacie się z Moniką Mrozowską?

RadioZET.pl/PCh