Zamknij

Monika Mrozowska szczerze o byłym mężu. "Nie bylibyśmy tu, gdzie jesteśmy"

30.11.2021 10:29
Monika Mrozowska
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/EAST NEWS

Monika Mrozowska otworzyła się na temat relacji z byłym mężem i jego obecną żoną. Jak twierdzi, nie byliby tu, gdzie są.

Monika Mrozowska zasłynęła rolą Majki Kwiatkowskiej w serialu "Rodzina zastępcza". Mimo tak świetnego startu i dużej popularności w tamtych latach aktorka skierowała swoją aktywność w inną stronę i pojawiała się sporadycznie w niewielkich rolach serialowych. Potem Mrozowska skupiła się na działalności w sieci, gdzie prowadzi swojego bloga. Jest też autorką książek kulinarnych. W ostatnich latach jednak skoncentrowała swoją uwagę na życiu rodzinnym, które przyciągało spore zainteresowanie mediów i internautów. Styl życia Mrozowskiej, zdaniem wielu osób, budzi kontrowersje, m.in. fakt, że gwiazda w tym roku, w wieku 40 lat urodziła swoje czwarte już dziecko. Trójkę poprzednich ma z dwoma innymi mężczyznami. Dwie najstarsze córki aktorki to owoc małżeństwa z Maciejem Szaciłłą, synek Józef jest z jej związku z Sebastianem Jaworskim, a najmłodszy, Lucjan, jest synem obecnego jej partnera - Macieja Auguścika-Lipki.

Sama Mrozowska wielokrotnie przyznawała, że jej styl życia rodzinnego i wychowywania dzieci od dawna jest przedmiotem hejtu. Przykładem są choćby szokujące wręcz komentarze, jakie pisano jej w sieci, kiedy na świat przyszedł najmłodszy syn.

Zobacz także: Ida Nowakowska skomentowała sprawę Kurdej-Szatan. Dostrzega pozytywy sytuacji

Monika Mrozowska o relacji z byłym mężem i jego żoną

Choć życie Mrozowskiej wydaje się być dość skomplikowane, to sama blogerka jest zdania, że gdyby nie dotychczasowe doświadczenia, to nie byłaby tu, gdzie jest. To samo zdanie ma o swoich byłych związkach. W niemal dziesięć lat po zakończeniu małżeństwa z Szaciłłą pozostaje z nim w bardzo dobrej relacji, czym podzieliła się w swoim najnowszym poście na Instagramie. Przy okazji zachwalania kosmetyków byłego męża i jej obecnej żony, opowiedziała o ich stosunkach.

"Współpraca… jak do tego doszło, że jeden z filarów dobrych międzyludzkich relacji stał się przede wszystkim synonimem sponsorowanych postów? Nie piję do reklam, ani reklamodawców, hipokrytką nie jestem, sama biorę w tym udział, rozumiem, że „sponsoring” ma negatywne konotacje, ale … dziś chciałam Wam opowiedzieć o współpracy, za którą nie stoją żadne pieniądze, ale stoi... rodzina" - zaczyna Mrozowska.

Relację z byłym mężem Mrozowska nazywa ciężką i wymagającą współpracą.

"Bywa ciężka, wymagająca, gdzie nie wszytko mi pasuje, nie wszytko mi się podoba, nie ze wszystkim się zgadzam, ale wiem, że ta współpraca ma na celu przynieść przede wszystkim jak najwięcej DOBRA. Prawie 10 lat temu rozstałam się z moim mężem Maćkiem (...). Rozstanie nie oznacza jednak wymazania gumką byłego partnera (...) tylko mocno przemyślaną strategię współpracy. Pewnie nie wszytko zrobiliśmy dobrze przez te lata, było po drodze kilka spektakularnych „potknięć”, ale… dziś, po prawie dekadzie, patrzę na Maćka i jego żonę Karolinę, którzy może wcześniej by na siebie nie trafili, a tak dobrze do siebie pasują, patrzę na to jak się razem rozwijają i ile inspirujących rzeczy robią, na „nasze” cudowne dzieci, których jest w sumie już prawie ósemka  i patrzę… na siebie" - pisze blogerka. Podkreśla, że i dla niej, i dla jej męża i jego rodziny, wszystkie te lata były nauką.

"Widzę, ile się przez ten czas o sobie nauczyłam, choć dla niektórych moja droga jest nie do przyjęcia. To nie było łatwe. Dla żadnej ze stron. Ale było warto" - podsumowała.