Zamknij

Monika Mrozowska zadowolona z rozstań z ojcami swoich dzieci? "Wyszły mnie i dzieciom na dobre"

25.05.2021 15:17
Monika Mrozowska
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/ EAST NEWS

Monika Mrozowska, aktorka znana między innymi z serialu "Rodzina zastępcza", wyznała, że rozstania z ojcami jej dzieci uważa za coś pozytywnego. Szczerze opowiedziała o tym, że koniec relacji nie musi być tragedią.

Monika Mrozowska to popularna polska aktorka, którą widzowie pokochali za rolę Majki Kwiatkowskiej w niezwykle popularnym przed laty serialu "Rodzina zastępcza", który zapewnił sławę także Aleksandrze Szwed. Przez 10 lat Mrozowska zaskarbiła sobie sympatię widzów i choć jej kariera nie obfitowała w dziesiątki kreacji, została zapamiętana. Mogliśmy ją oglądać także w "Klanie" i "Przyjaciółkach", ale były to role epizodyczne. Na swoim koncie ma także dwie rozbierane sesje dla magazynu "Playboy" oraz udział w programie "Jak oni śpiewają".

Monika postanowiła poświęcić karierę dla rodziny, obecnie aktorka nie występuje, za to mocno zaangażowała się w działalność w mediach społecznościowych. Bardzo często porusza temat życia rodzinnego, ciąży i wychowania dzieci. Sama jest mamą czwórki dzieci, ze związku z Maciejem Szaciłłą ma dwie córki, ojcem syna Józefa jest Sebastian Jaworski, a w 2021 roku na świat przyszedł Lucjan, owoc związku aktorki z Maciejem Auguścikiem-Lipką. W rozmowie z "Galą" Mrozowska zdradziła, że nie widzi nic złego w rozstaniach, nawet jeśli para ma wspólne dzieci.

Monika Mrozowska nie żałuje rozstań? Opowiedziała o nieudanych związkach

W wywiadzie Monika Mrozowska zdradziła, że jej zdaniem nie warto poświęcać życia na utrzymywanie na siłę związku, który unieszczęśliwia, nawet wtedy, gdy pojawiają się dzieci.

- Doszłam do wniosku, że hipokryzją byłoby życie w fasadowym związku. Dzieci by to od razu wyczuły. Dla mnie założenie: "Bądźmy razem dla dobra syna lub córki" krzywdzi dziecko, które uczy się patologicznych wzorców. W domu powinny być osoby, które się kochają. Jeżeli ludzie się nienawidzą i ze sobą nie rozmawiają, lepiej, by dziecko wychowywał samotny tata albo mama. Dzieci cudownie czują się z ojcami, spędzają z nimi wartościowy czas. Nigdy nie mówią: "Jadę na weekend do taty", tylko podkreślają, że jadą do swojego drugiego domu - opisała.

Aktorka podkreśliła, że nie ma zamiaru "reklamować" rozstań, ale czasem mogą one mieć pozytywny wpływ.

- Uważam, że kobiety, które dobremu ojcu ograniczają kontakt z synem lub córką, zachowują się perfidnie. (...) Rozstanie z kimś to nie koniec świata. Nie chcę nikogo zachęcać do rozwiedzenia się, ale w moim przypadku rozstania wyszły mnie i dzieciom na dobre, choć oczywiście jest to trudne przeżycie - oceniła.

Zgadzacie się z Moniką?