Zamknij

Muniek Staszczyk pokazał się na pierwszym zdjęciu po wylewie. Tak wygląda po chorobie

Judyta Wanicka
27.09.2019 20:57
Muniek Staszczyk
fot. Instagram@t.love_official

Muniek Staszczyk z T.Love w lipcu przeszedł wylew. Wokalista trafił w ciężkim stanie do jednego z londyńskich szpitali. Choć artysta uspokoił fanów, że wszystko jest z nim w porządku, długo nie było wiadomo, w jakiej kondycji jest lider T.Love. Po kilku miesiącach od wylewu Muniek Staszczyk pojawił się na zdjęciu zrobionym przez Krzysztofa "Grabaża" Grabowskiego. 

Muniek Staszczyk na pierwszym zdjęciu po wylewie 

Muniek Staszczyk w lipcu przeszedł rozległy wylew. Wokalista T.Love przebywał wtedy na tracie koncertowej w Londynie. Muzyk natychmiast trafił do szpitala, gdzie został poddany intensywnej terapii. Dwa tygodnie później Muniek Staszczyk zmieścił na Instagramie post, w którym poinformował fanów, że jego stan jest stabilny.

Od tamtej pory niewiele było wiadomo o tym, jak czuje się wokalista T.Love i kiedy wróci na scenę. Aż w końcu na oficjalnym profilu grupy pojawiło się zdjęcie wykonane przez Krzysztofa "Grabaża" Grabowskiego. Frontman zespołu Strachy na Lachy i Krzysztof Varga postanowili odwiedzić Muńka w domu. Okazuje się z wokalista ma się całkiem dobrze, zarówno fizycznie jak i psychicznie. 

Dziś, po tłoczeniu winyli, odwiedziliśmy z Krzyśkiem Vargą Kolegę Staszczyka Zygmunta. Posłuchajcie, z Muńkiem jest już całkiem nieźle, nawija, żartuje, przedrzeźnia jak za starych dobrych lat. Prosił żeby Was pozdrowić, co niniejszym czynię! Żyj nam długo Królu - czytamy we wpisie Grabaża.

Muniek Staszczyk powoli dochodzi do siebie i choć czuje się coraz lepiej, widać, że wylew dał mu nieźle w kość. Fani twierdzą, że wokalista wygląda na zmęczonego.

Muniek Staszczyk przeżył wylew 

Gdy w lipcu pojawiły się informacje, że Muniek Staszczyk przeszedł wylew, fani wstrzymali oddech. Wieści z początku nie napawały optymizmem, ale w końcu głos zabrał sam Muniek. Dwa tygodnie po wylewie, prosto ze szpitalnego łóżka, wystosował post, w którym uspokoił wszystkich zaniepokojonych jego stanem. 

London calling! Pozdrawiam Wszystkich serdecznie z londyńskiego szpitala, w którym znajduję się po przebytym dwa tygodnie temu wylewie. Stan mojego zdrowia ulega systematycznej poprawie, niedługo wracam do Polski. 30 lat temu w lipcu ’89 roku odwiedziłem Londyn po raz pierwszy, żeby napisać "Warszawę" T.Love'u w knajpie na Highbury i zostać gwiazdą rock'a, a także zarobić na dorosłe życie. A dziś dziękuję Bogu za to, że żyję - napisał.

Na razie nie wiadomo, kiedy Muniek Staszczyk wróci do koncertowanie. Miejmy jednak nadzieję, że nastąpi to jeszcze tym roku. 

RadioZET.pl/jw