Zamknij

Nasz Nowy Dom: zatrzymano podpalacza domu pani Beaty. Okazał się nim jej znajomy

30.07.2020 12:08
Nasz nowy dom: Katarzyna Dowbor i pani Beata z Antonina
fot. Facebook:@NaszNowyDom

Uczestniczka programu "Nasz nowy dom", pani Beata z Antonina, straciła dom, który wyremontowała jej ekipa Katarzyny Dowbor. Policja ustaliła, że doszło do podpalenia. Sprawcą jest znajomy kobiety, który pomagał jej przy domu. 

Policja zatrzymała sprawcę podpalenia domu pani Beaty z Antonina, bohaterki programu "Nasz Nowy Dom". 54-letni Józef H. usłyszał zarzut zniszczenia mienia znacznej wartości. Podczas przesłuchania przyznał się do winy. Mężczyzna już wcześniej miał problemy z prawem. Jak podaje Polsat News, sprawca jest znajomym uczestniczki, który przychodził pomagać jej w pracach przydomowych. 

23 lipca Katarzyna Dowbor poinformowała w mediach społecznościowych, że spłonął dom jednej z bohaterek programu "Nasz Nowy Dom". Poszkodowaną jest pani Beata z podlaskiego Antonina. Kobieta po rozpadzie małżeństwa samotnie wychowuje dwóch synów. Gdy Katarzyna Dowbor odwiedziła ją w 2017 roku, mieszkała w starej chatce odziedziczonej po babci. Ekipie udało się wyremontować lokum uczestniczki. Niestety radość nie trwała długo. W miniony weekend pani Beata straciła dom w pożarze, który - jak ustaliła policja - był wynikiem podpalenia.

Martyna Kupczyk z "Nasz nowy dom" pokazała dom, który spłonął w pożarze. "Brak słów"

Nasz Nowy Dom: podpalacz domu pani Beaty z Antonina był jej znajomym 

Po dwóch dnia od zdarzenia policja zatrzymała sprawcę. Podpalaczem okazał się Józef H., znajomy pani Beaty, który często pomagał jej przy domu. Reporterzy "Interwencji" dowiedzieli się, że 52-latek spędził wcześniej 11 lat w więzieniu, odsiadując wyroki m.in. za podpalenia, kradzieże i włamania.

Mimo kryminalnej przeszłości mężczyzny pani Beata zdecydowała się mu pomóc. Szukała dla niego lokalu komunalnego i zlecała proste prace przydomowe. Dlaczego więc znajomy tak się jej odpłacił? Pani Beata podejrzewa, że Józef H. odegrał się za odrzucone zaloty.

Chciał sobie ze mną życie ułożyć. Nie dawałam mu jednak żadnych znaków, traktowałam go jako osobę potrzebującą pomocy. Moim zdaniem on chciał się zemścić, odegrać, że nie wyszło po jego myśli - powiedziała w programie. 

Obecnie trwa zbiórka funduszy na pomoc pogorzelcom. Pieniądze na odbudowę domu pani Beaty można wpłacać na specjalne konto. 

Posłuchaj podcastu