Zamknij

Nasz nowy dom: Dramatyczne sceny w programie. Katarzyna Dowbor bała się o życie bohaterów

24.03.2021 15:53
Nasz nowy dom
fot. Materiały prasowe Polsat

"Nasz nowy dom" to jeden z najchętniej oglądanych programów Polsatu. W środę i czwartek wieczorem wyemitowane zostaną nowe odcinki, w których nie zabraknie wzruszeń i silnych emocji. Katarzyna Dowbor pomogła rodzinie, której życie było zagrożone.

"Nasz nowy dom" od wielu lat cieszy się sporą oglądalnością i zainteresowaniem. Program w 2021 roku otrzymał nagrodę na ceremonii wręczenia Telekamer Tele Tygodnia w kategorii "Program rozrywkowy". Widzów przed ekrany przyciąga przede wszystkim sympatyczna i empatyczna prowadząca Katarzyna Dowbor. Już w środę i czwartek będziemy mogli zobaczyć, jak prezenterka pomaga kolejnym rodzinom.

Bohaterami środowego odcinka jest rodzina z Nowej Wsi. Sześć osób - pani Dorota z mężem Andrzejem, jej córka Marta i zięć Damian oraz wnuki - Amelka i Aleksander mieszkają w zaledwie dwóch pokojach. Problemem rodziny jest nie tylko brak prywatności. W domu nie ma ciepłej wody, łazienki oraz toalety. Na dodatek dom nie jest przystosowany do potrzeb najmłodszego Olka, który porusza się na wózku.

xx

- Wiem, że się bardzo staracie, ale stan tego domu mnie po prostu przeraził. Jest zima, trzeba cały dach zdjąć i zrobić nowy. Jak to zrobić zimą? Kolejny problem to gdzie tu wstawić łazienkę? Stworzenie w tym budynku domu dla dwóch rodzin to jest wielki wyczyn, to ogromny wysiłek zarówno dla architekta, jak i również dla ekipy remontowej, bo tego miejsca po prostu nie ma - mówiła zmartwiona prowadząca do rodziny.

Zobacz także:  Nasz nowy dom: zmarł uczestnik niedawnego odcinka. Katarzyna Dowbor wspomina zmarłego

Nasz nowy dom: Katarzyna Dowbor pomaga kolejnym rodzinom

W czwartek widzowie Polsatu zobaczą, jak Katarzyna Dowbor pomaga kolejnej rodzinie - panu Robertowi, jego żonie Aleksandrze oraz trójce dzieci: Wiktorii, Adasiowi i Gabrysi. Ich dom mieszczący się we wsi Justynówka w województwie lubelskim również wymaga ogromnego nakładu pracy. Problem jest poważny, ponieważ stan budynku może zagrażać życiu mieszkańców. Pomieszczenia są ogrzewane kozą, z której wydobywa się trujący dym. Do tego w domu brakuje ciepłej wody, a łazienka jest zagrzybiona.

- Patrzę na Wasze ogrzewanie, ale nie jestem przekonana czy wy tę zimę przeżyjecie, bo przy trójce malutkich dzieci coś tak niebezpiecznego w domu, bardzo mnie przestraszyło. Dzieciaki tak naprawdę nie mają warunków ani do nauki, ani do rozwoju - powinny zupełnie inaczej żyć i mieszkać. Ten dom jest bardzo trudny, dlatego, że to tak naprawdę nie jest dom, tylko połowa domu - za ścianą są sąsiedzi. Do tego wszystkiego nie wyobrażam sobie, jak tutaj można znaleźć przestrzeń dla Was wszystkich - mówi Dowbor.

Rozlicz PIT i przekaż 1 procent Fundacji Radia ZET

Najnowsze odcinki programu "Nasz nowy dom" zostaną wyemitowane w środę i czwartek o godzinie 20:05 na Polsacie.

xx