Zamknij

Siwiec skrytykowana za kożuch z jagnięcej skóry. Jej tłumaczenie poraziło fanów. "Kosmos żenady"

11.10.2021 17:00
Natalia Siwiec
fot. VIPHOTO/East News

Natalia Siwiec zareklamowała luksusowy kożuch z jagnięcej skóry. Internauci przypomnieli modelce, że deklaruje się jako niejedząca mięsa wyznawczyni cruelty-free. Przyparta do muru Miss Euro 2012 przyjęła pokrętną linię obrony, która miała niejako usprawiedliwić jej wybór. 

Natalia Siwiec od zdobycia tytułu Miss Euro 2012 zdążyła stać się jedną z najpopularniejszych gwiazd polskiego show-biznesu oraz śledzoną przez miliony internautów modową influencerką. Styl gwiazdy wyraźnie wyewoluował. Po kiczowatych stylizacjach z czasów bycia dziewczyną piłkarza Damiana Gorawskiego już dawno nie ma śladu, podobnie zresztą jak po wyzywającym stylu z początków kariery po Euro. Dzisiaj wiele stylizacji Siwiec uchodzi za wyznacznik dobrego stylu, a modelka występuje w kampaniach znanych marek, reklamuje projekty pierwszoligowych projektantów i ma ogromne grono naśladowczyń.

Niemniej niektóre wybory modowe gwiazdy nie znajdują uznania, a nawet są szeroko krytykowane w sieci. Tak zdarzyło się niedawno, gdy Natalia Siwiec pokazała się w "za dużych" butach i oryginalnym zestawie marki należącej do Maffashion. Modelkę nieraz wyzywa się od ofiar mody, a także wytyka się jej hipokryzję, gdy promuje ubrania ze skóry lub produkty pochodzenia zwierzęcego, jednocześnie deklarując się jako osoba wrażliwa na cierpienie zwierząt. Pod najnowszą sesją Siwiec znowu zawrzało. Tym razem poszło o luksusowy kożuch z jagnięcej skóry, który miała na sobie celebrytka. 

Natalia Siwiec skrytykowana za kożuch z naturalnej skóry. "Jestem pescowegetarianką"

Gwiazda Instagrama wstawiła zdjęcia, na których w pięknych okolicznościach przyrody reklamuje stylowy kożuch za 6,5 tys. złotych. Do wykonania odzienia wykorzystano skórę jagniąt. Właśnie na ten fakt postanowili zwróć uwagę obserwatorzy modelki. 

A podobno jesteś "animal cruelty"? Hipokryzja. No cóż, ale kasa na koncie musi się zgadzać. Żałosne, że ludzie dla pieniędzy zrobią wszystko, nawet poglądy szybko zmieniają - czytamy w komentarzach. 

Po pierwsze jestem pescowegetarianką i nie noszę futer - podkreśla w odpowiedzi Siwiec. Zwracam też uwagę na to, czy kosmetyki są cruelty-free i to jedyne deklaracje, które komunikowałam. Produkty uboczne jedzenia mięsa nadal noszę (może oczywiście się to zmienić), czyli np. buty skórzane, płaszcze, torebki czy kurtki. Można to każdego dnia zauważyć na moim IG - wyjaśniła. 

Czyli rozumiem, że kosmetyków testowanych na zwierzętach nie używasz? Ok, ale obdarte ze skory zwierzę ci nie przeszkadza? UNFALLOW, naprawdę cię lubiłam do dziś - odpisała modelce internautka. 

To są dzieci jeszcze. Poczytaj o tym więcej, to już nigdy więcej nie ubierzesz czegoś takiego - radzi Natalii inna fanka, zaznaczając, że chodzi o skórę młodych owiec. 

W komentarzach obserwatorzy polecają influencerce zgłębić temat pozyskiwania surowców w przemyśle skórzanym. Nie przekonuje ich także koronny argument Siwiec o diecie pescowegetariańskiej (wykluczającej jedzenie mięsa z wyjątkiem ryb i owoców morza), mający usprawiedliwiać jej wybory odnośnie garderoby. 

Twoje tłumaczenie jest żenujące, pani "wegetarianko". Ryba to też zwierzę, a już obierać to za "argument obronny" w przypadku tego wdzianka to jest naprawdę kosmos żenady - piszą do Siwiec zniesmaczeni internauci. 

Ale gwiazda nie zamierzała wdawać się w polemikę. Aby rozładować nieco napiętą atmosferę, w kolejnym poście dodała urocze zdjęcie córki w wełnianym kożuszku głaszczącej owce. 

Top Model: była afera z alpakami, teraz TO. Fani się burzą: "Nie jesteśmy już w 2010 roku" [WIDEO]