Zamknij

Natalia Siwiec wykonała test na koronawirusa. Zdradziła, czy jest chora

Patrycja Chudolińska
24.04.2020 15:21
Natalia Siwiec
fot. Instagram/@nataliasiwiec.official

Natalia Siwiec wróciła do Polski po trwających 3 miesiące wakacjach. Celebrytka wraz z mężem i córką spędzili ostatnie dni w przymusowej kwarantannie. Wszyscy zostali poddani testom na obecność koronawirusa.

Natalia Siwiec wraz z mężem Mariuszem Raduszewskim i córeczką Mią wybrali się w styczniu na wymarzone wakacje do Meksyku. Na początku roku koronawirus był problemem głównie w Chinach, jednak już po kilku tygodniach ogłoszono stan globalnej pandemii. Celebrytka i jej bliscy nie zdążyli wrócić do Polski po zaplanowanych dwóch miesiącach ze względu na chorobę małej Mii. Dziewczyna dostała zapalenia ucha. Ostatecznie, gdy córeczka Natalii wyzdrowiała, cała rodzina przeniosła się do Stanów Zjednoczonych, by stamtąd przedostać się z powrotem do kraju.

- Mieliśmy wrócić po dwóch miesiącach, 13 marca. 11 albo 12 Mia dostała zapalenia ucha. Z dnia na dzień docierały do nas nowe informacje. W dniu wyjazdu po konsultacji z lekarzem podjęliśmy decyzję, że nie możemy wracać. Stwierdziliśmy, że może być ciężko wylecieć z Meksyku, więc polecieliśmy do Miami, do naszych przyjaciół ze Szwecji - opowiedziała w rozmowie w "Dzień dobry TVN".

Natalia Siwiec miała koronawirusa? Gwiazda wykonała test

Powrót do domu z Miami również okazał się bardzo trudny do zorganizowania. Wiele lotów zostało odwołanych. Ostatecznie jednak Natalii Siwiec udało się znaleźć bilety na samolot.

- Okazało się, że jest szansa na lot następnego dnia. Masa ludzi pytała, jak to jest możliwe w dobie, gdy dla ludzi problemem jest wyjście do sklepu, odwiedzenie rodziny. A my po prostu sobie przelecieliśmy pół świata - wyjaśnił mąż gwiazdy, Mariusz Raduszewski.

Po przekroczeniu granicy rodzina Natalii Siwiec znalazła się w obowiązkowej domowej kwarantannie. Wszyscy przeszli również test na koronawirusa - ich wynik jest jednak negatywny. Oznacza to, że Natalia, jej mąż oraz córeczka są zdrowi.

- W tym momencie nie jesteśmy zainfekowani, nie jesteśmy nosicielami, nikomu nie zagrażamy. Oczywiście stosujemy się do kwarantanny, którą mamy jeszcze przez 8 dni. Test wykonaliśmy, mamy negatywny - wyznał Raduszewski w "Dzień dobry TVN".

RadioZET.pl/PCh