Zamknij

Ojciec Joanny Opozdy chce odebrać córkom majątek. Poleca im "wziąć się w końcu za pracę"

14.01.2022 14:47
Joanna Opozda
fot. Instagram:@asiaopozda

Joanna Opozda może wkrótce stracić mieszkanie. Ojciec aktorki, który strzelał podczas rodzinnej awantury w Busku-Zdroju, powiedział w rozmowie z tabloidem, że chce unieważnić darowiznę i odebrać Joannie apartament na warszawskiej Woli. Aktorka zamieszkała w nim z Antkiem Królikowskim.

Joanna Opozda przeżywa trudne chwile po awanturze z udziałem jej ojca, która miała miejsce 8 stycznia w Busku-Zdroju. Brzemienna żona Antka Królikowskiego ze stresu dostała silnych bólów i znalazła się w szpitalu. Niestety nie zapowiada się, żeby w sprawie wkrótce  nastąpił rozejm.

Dariusz Opozda pozwał Antka Królikowskiego, w dodatku zamierza pozbawić Joannę i jej siostrę Aleksandrę przepisanego im majątku. Mężczyzna uważa postawę córek za wyraz niewdzięczności za to, co od niego otrzymały, i chce cofnąć darowiznę. Joanna Opozda miałaby stracić apartament w Warszawie, który zamieszkuje razem z mężem. 

Dariusz Opozda chce odebrać Joannie mieszkanie

Jak podaje "Fakt", zanim Dariusz Opozda wyjechał na Madagaskar, w akcie darowizny dał każdej z córek po mieszkaniu w Warszawie i kupił im samochody. Miał także umeblować oba lokale. 

Dziś każde z mieszkań warte jest około miliona złotych. Joanna Opozda otrzymała prawie 68-metrowy apartament na warszawskiej Woli, w którym zamieszkała z mężem Antkiem Królikowskim - czytamy w tabloidzie. 

Po zajściu w Busku-Zdroju Dariusz Opozda nie chce, żeby córki dalej korzystały z darowanego im majątku.

- Po tym, co mnie spotkało, będę unieważniał darowiznę mieszkań dla obu córek, Aleksandry i Joanny. Niech mąż Joanny Antek Królikowski teraz sam zaopiekuje się i zadba o żonę - oświadczył w rozmowie z "Faktem".

Przedsiębiorca związany z branżą turystyczną podkreślił, że córki nie zasługują dłużej na jego dobroć i jeśli chcą mieć mieszkania, powinny na nie same zapracować. 

- Uważam, że jak wezmą się w końcu za pracę, zrozumieją, że na mieszkanie, aby je mieć, trzeba wcześniej zarobić. Ode mnie nie będzie już więcej prezentów - powiedział tabloidowi ojciec Joanny Opozdy i zaznaczył, że sam do wszystkiego doszedł ciężką pracą, "jeżdżąc na Zachód na saksy, śpiąc w samochodzie" i odkładając każdy grosz dla rodziny.

Joanna Opozda zyska na awanturze z ojcem? Zaskakująca opinia eksperta. "Świetny start"