Zamknij

Aktor z "Ojca Mateusza" został kurierem. "Właśnie poszedłem do NORMALNEJ pracy"

Judyta Wanicka
20.04.2020 17:24
Marcin Januszkiewicz
fot. Tadeusz Wypych/REPORTER/EAST NEWS

Marcin Januszkiewicz znany m.in. z seriali "Ojciec Mateusz" oraz "Na dobre i na złe" zatrudnił się jako dostawca paczek. Aktor musiał zmienić zajęcie z powodu epidemii koronawirusa.

Marcin Januszkiewicz to aktor znany z rozmaitych ról teatralnych i musicalowych. Widzowie małego ekranu mogą go kojarzyć z popularnych seriali TVP, m.in. "Ojca Mateusza" oraz "Na dobre i na złe", a także produkcji TVN "Archiwista". Dubbingował również Simbę w nowej wersji "Króla Lwa". Ostatnio 33-letni aktor musiał zmienić profesję. Wszystko przez epidemię koronawirusa, która pozbawiła go możliwości zarobku z grania. 

Marcin Januszkiewicz został kurierem 

W związku z pandemią Marcin Januszkiewicz, jak większość artystów w Polsce, został bez pracy. Nie chciał jednak czekać na cudowną poprawę sytuacji i zamiast utyskiwać na swój los, zmienił zajęcie. Jak poinformował na Facebooku, obecnie pracuje jako kierowca w firmie kurierskiej.

Drodzy, czasy mamy, jakie mamy, ale powiem Wam - zaczyna mnie dziwić, jak wielu ludzi dookoła nie zdaje sobie sprawy z tego, że świat, jaki znaliśmy do tej pory, się już skończył i nie wróci. I że nic nam się nie należy, żadna manna z nieba nie spadnie. I że trzeba o swoje naprawdę zadbać - i to jak najszybciej. Można już teraz przewidzieć, że lada moment czeka nas ogromne bezrobocie - napisał na Facebooku Januszkiewicz. 

Pracę pomógł mu znaleźć znajomy siostry. Przeskok z zawodu artystycznego do bardziej przyziemnego zajęcia nie był dla niego szokiem. Kiedyś zdarzyło mu się pracować na zmywaku.

To jest między innymi post o tym, że właśnie poszedłem do "normalnej" pracy. Rozwożę paczki 6-19. Jest ciężko, wiadomo. Ale mam tu fajnych ludzi obok, którzy od dawna już tak dzielnie tyrają. I nie, to nie jest tak, że wcześniej żyłem z głową w chmurach i zarabiałem bajońskie sumy na klepaniu wierszyków, śpiewaniu pioseneczek i nie miałem pojęcia, jak wygląda praca większości obywateli - bo mój wyuczony zawód to rzemiosło i naprawdę ciężki kawał chleba. Pracowałem w sumie już kiedyś na zmywaku, więc znam zapach pieniądza 8 zł/h - wyznaje aktor. 

Nie oceniam czy to fajnie czy niefajnie. Ale ten mój post jest też o tym, a raczej przede wszystkim o tym, że - wybaczcie określenie - NIE MA CO P****OLIĆ. Czas naprawdę wziąć się do roboty ludziska, znaleźć w sobie siłę, zahartować się w tej sytuacji. Narzekanie na ten stan, czekanie na Bóg wie co, czy instagramowe pocieszające lamenty naprawdę są aktualnie z d*py. Trzeba walczyć ziomy! O tym jest ten post! Do roboty. Walczcie. O siebie i o swoich bliskich. I o pracę też. Póki ona jeszcze jest - napisał. Januszewski. 

PS. Ciągle będę śpiewał, grał i pisał, bo to umiem i to mogę robić zawsze, wiadomo. No i co jak co, ale kuriera zagram kiedyś oscarowo. 

Zagłosuj

Pracujesz w czasie pandemii?

Liczba głosów:

RadioZET.pl/jw