Zamknij

Ola Kwaśniewska mogła prowadzić "Pytanie na śniadanie". Po latach zdradziła, co ją zniechęciło

10.11.2021 14:53
Aleksandra Kwaśniewska
fot. ADAM JANKOWSKI/REPORTER/EAST NEWS

Aleksandra Kwaśniewska w przeszłości otrzymała zaproszenie na casting do roli prowadzącej "Pytania na śniadanie" w TVP. Córka byłej pary prezydenckiej po latach wyjawiła, dlaczego nie skorzystała z oferty. Wbrew pozorom nie chodziło o poglądy polityczne. 

Aleksandra Kwaśniewska niedawno wróciła do pracy w telewizji jako współprowadząca wskrzeszonego po latach "Miasta kobiet" w TVN Style. Wespół z Marzeną Rogalską i Olgą Legosz córka Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich przeprowadza rozmowy z zaproszonymi gośćmi. Mimo wieloletniej przerwy od pracy przed kamerą 40-latka radzi sobie doskonale.

Przypomnijmy, że Ola zdobywała pierwsze telewizyjne szlify w 2006 roku, gdy po udziale w "Tańcu z gwiazdami" relacjonowała wydarzenia zza kulis show i realizowała materiały dla "Dzień Dobry TVN". Udało jej się także zaistnieć na łamach "Vivy!", gdzie w 2007 roku została dziennikarką przeprowadzającą wywiady. W tym samym roku wszechstronna prezydentówna realizowała się także na innych polach, m.in. zagrała w filmie "Korowód" Jerzego Stuhra i użyczyła głosu Śpiącej Królewnie w animacji "Shrek Trzeci". Po kilku latach Ola wróciła do TVN, aby poprowadzić z mamą, Jolantą Kwaśniewską, program "Matki i córki, czyli rodzinny galimatias". To tam ujawnił się talent Oli do prowadzenia dyskusji w studio, co wkrótce zaowocowało kolejnymi propozycjami pracy. 

Aleksandra Kwaśniewska wyjaśnia, dlaczego odrzuciła ofertę z TVP

W rozmowie z Żurnalistą Ola Kwaśniewska wyznała, że kiedyś otrzymała propozycję wzięcia udziału w castingu na prowadzącą  "Pytania na śniadanie". Było to w czasach, gdy Telewizją Polską nie rządził jeszcze Jacek Kurski, a poranne pasmo TVP prowadziła plejada starych, lubianych gwiazd Woronicza i było ono jednym z najchętniej oglądanych programów telewizyjnych.

Propozycja brzmiała kusząco, lecz Aleksandra Kwaśniewska ostatecznie nie skorzystała z zaproszenia. Powód okazał się prozaiczny.

Ja po prostu tak naprawdę tak do 10 rano nie posiadam zdolności intelektualnych, więc u mnie odpadają wszystkie takie poranne historie, jak musisz być o 5 rano na miejscu - wyjaśniła w podcaście Żurnalisty Ola. 

Córka prezydenckiej pary podkreśliła, że po "Tańcu z gwiazdami" przylgnęła do niej łatka celebrytki. Jak wspomina, niełatwo było jej przekonać otoczenie, że jest przede wszystkim wykształconym psychologiem. 

Gdybym to mogła zmienić, to to bym zmieniła. (…) Gdybym naprawdę wtedy miała taki pomysł, że chcę pracować w mediach, to bym przyjmowała zaproszenia do "Dzień Dobry TVN" jako psycholog - powiedziała Żurnaliście. 

Gwiazda "PNŚ" posłała syna do szkoły klasztornej. "Zaczyna dzień od modlitwy, chodzi w mundurku"