Zamknij

Olaf Lubaszenko walczy z groźną chorobą. Aktor ma problemy z poruszaniem się

Maciej Friedrich
21.11.2019 12:08
Olaf Lubaszenko walczy z groźną chorobą. Aktor ma problemy z poruszaniem się
fot. Marek Szandurski/East News

Olaf Lubaszenko, utalentowany aktor i reżyser, zmaga się z poważną chorobą. W wywiadzie opowiedział o swojej walce z otyłością i konsekwencjami, jakie za sobą niesie. Okazuje się, że gwiazdor ma problemy z poruszaniem się. 

Olaf Lubaszenko to jeden z najpopularniejszych polskich aktorów, który zrobił również karierę jako reżyser. Widzowie doskonale kojarzą go z ról w takich hitach, jak „Piłkarski poker”, „Kroll”, „Psy” czy „Zabić Sekala”, za rolę w którym otrzymał statuetkę Orła. Wyreżyserował między innymi kultowe komedie „Chłopaki nie płaczą” i „Poranek kojota”. 

Niestety, prywatnie Lubaszenko zmaga się z groźną chorobą, jaką jest otyłość. W pewnym momencie aktor ważył 160 kilogramów i choć udało mu się zrzucić około 60 kilogramów, nadal boryka się z problemami zdrowotnymi. Ma między innymi problemy z poruszaniem się. 

Olaf Lubaszenko w Radiu ZET: do walki z otyłością skłonił mnie hejt 

Olaf Lubaszenko
fot. TRICOLORS/East News

Olaf Lubaszenko walczy z otyłością. Aktor ma problemy zdrowotne

W rozmowie z „Faktem” Olaf Lubaszenko opowiedział o chorobach, na które cierpi. Okazało się, że gwiazdor ma problemy z utrzymaniem wagi między innymi przez kłopoty z poruszaniem się. Nie może przez to trenować, musiał również przejść operację kolana. 

W moim przypadku nie dałoby się oddzielić cukrzycy od dwóch poważnych problemów, czyli od otyłości i od towarzyszącej jej depresji [...] Największy problem mam z aktywnością fizyczną, ponieważ w następstwie otyłości mam problemy ze stawami – wyznał Lubaszenko. 

Aktor stara się radzić sobie z otyłością za pomocą diety. Przyznał jednak, że miewa momenty słabości. Jego najgroźniejszym przeciwnikiem są słodycze. 

Najciężej było mi odstawić colę. Potem przeszedłem na soki jabłkowe, które piłem w ogromnych ilościach, dopóki nie dowiedziałem się, że były sokami tylko z nazwy. Teraz jestem w szczęśliwym związku z wodą, niestety gazowaną, ale to i tak mniejsze zło. Zrezygnowałem też z pieczywa [...] Wieczorami odczuwam pewien niepokój, który powoduje, że zaglądam do szafki ze słodyczami i te słodycze zwyczajnie podjadam – opowiedział szczerze Olaf.

Miejmy nadzieję, że silna wola pomoże mu w walce z chorobą. 

RadioZET.pl/fakt.pl/wp.pl/MF