Olga Bołądź polubiła taniec na rurze

23.03.2018 12:41

Przygotowując się do swojej roli w „Kobietach mafii”, Olga Bołądź musiała nauczyć się tańca na rurze. Jak przyznaje, scena tańca w klubie go-go była dla niej najtrudniejsza. Okazuje się, że mimo początkowej niechęci aktorka polubiła pole dance.

Olga Bołądź fot. Instagram

W „Kobietach mafii” Olga Bołądź gra rolę policjantki, która trafia w struktury przestępcze i zaczyna żyć całkiem inaczej niż dotąd. Do tej roli aktorka musiała nauczyć się tańczyć na rurze. Jak przyznała, sama wcześniej nie zainteresowałaby się pole dance, ale przez udział w najnowszym filmie Patryka Vegi zwróciła uwagę na ten nietypowy sport. W jednym z wywiadów zdradziła, że to właśnie scena tańca na rurze w „Kobietach mafii” była dla niej najtrudniejsza do zagrania — choć aktorka świetnie poradziła sobie choćby z kręceniem momentu podtapiania.

Aby zagrać tancerkę go-go, Bołądź przygotowywała się przez dwa miesiące, trenując pod okiem Dashy Akatowej. Okazuje się, że katusze, które przeżywała podczas nauki, zamieniły się w przyjemność i aktorka naprawdę polubiła taniec na rurze. Na Instagramie pisała o tym, publikując zdjęcia z przygotowań do „Kobiet mafii”.

„Pole dance @dashakatowa najlepsza trenerka ever. Dziękuje ci za dwa miesiące męki ale udało nam się zmienić Bele w Hokus Pokus w #kobietymafii i przy okazji zaraziłaś mnie tym sportem. Do zobaczenia na sali” — napisała Bołądź.

RadioZET.pl/SA

Oceń