Olga Bończyk nadal rozmawia ze Zbigniewem Wodeckim

12.01.2018 12:21

Aktorka Olga Bończyk zdobyła się na szczere, wzruszające wyznanie na temat zmarłego w 2017 roku Zbigniewa Wodeckiego. „Wiem, że Zbyszek jest gdzieś obok” - powiedziała.

Olga Bończyk fot. ons.pl

Olga Bończyk była jedną z osób bliskich Zbigniewowi Wodeckiemu zarówno prywatnie, jak i w sferze zawodowej. Wielokrotnie występowali razem, a Bończyk wykonywała wraz z nim jego utwory. Co więcej, jak twierdzi artystka, razem planowali nagrywanie piosenek i kolejne koncerty. Niestety po śmierci artysty jego rodzina niezbyt przychylnie patrzy na to, by aktorka korzystała z artystycznego dorobku Wodeckiego.

W rozmowie z magazynem „Świat i Ludzie” stwierdziła, że „odbiera gorzką lekcję”.

„Ta lekcja, którą w tej chwili odbieram, jest bardzo gorzka. Ale wiem, że ma jakiś sens. Choć w jubileuszowym koncercie nie mogłam śpiewać piosenek, które wykonywałam wcześniej ze Zbyszkiem, to przydzielono mi utwór pt. «Będzie tak nieraz». A refren brzmi «Bowiem tak to jest, że nic nie kończy się. Najwyżej tylko nagle zmienia strój. A to, co zwie się kres, to jedno z oka mgnień, gdy stare z nowym toczy bój».” Dodaje, że to nie jest przypadek.

Przy okazji aktorka zdecydowała się na wzruszające wyznanie na temat Zbigniewa Wodeckiego. Przyznała, że jest pewna, że jeszcze kiedyś razem zaśpiewają.

„Wiem, że Zbyszek jest gdzieś obok, przecież nasze życie nie kończy się na ziemi. Tu jesteśmy na chwilę, a tam na wieczność. Jestem pewna, że kiedyś się odnajdziemy i razem zaśpiewamy. Rozmawiam z nim, tak jak z moimi rodzicami, którzy też nie żyją. Radzę się, pytam, jak przez to przejść... i czekam na ciszę w mojej głowie, która w końcu przecież przyjdzie” - powiedziała.

Zbigniew Wodecki zmarł 22 maja 2017 roku po udarze przebytym z powodu komplikacji po wszczepieniu bajpasów.

RadioZET.pl/SA

Oceń