Zamknij

Paulina Młynarska ostro do Anny Lewandowskiej. Wbiła jej szpilę za okładkę "Elle"

04.12.2020 21:10
Paulina Młynarska
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/EAST NEWS

Paulina Młynarska skrytykowała magazyn "Elle" za uczynienie Anny Lewandowskiej twarzą "Siły kobiet". Dziennikarka zwróciła się także do trenerki i wytknęła jej m.in. żerowanie na aktualnej sytuacji w kraju. 

Anna Lewandowska mierzy się z krytyką po tym, jak została bohaterką okładki styczniowego wydania "Elle". Trenerka, która niedawno odpierała ataki w związku z małym zaangażowaniem w protesty po decyzji Trybunału Konstytucyjnego, pojawiła się na zdjęciu okraszonym hasłem "Siła kobiet".

Pomysł redakcji oburzył nie tylko internautów, ale także znane komentatorki życia publicznego. Matylda Damięcka zebrała zdjęcia protestujących kobiet i stworzyła projekty okładek, które według niej lepiej oddawałyby sens hasła niż wyretuszowana i uśmiechnięta od ucha do ucha Anna Lewandowska. Aktorce wtóruje Paulina Młynarska, którą również zezłościła okładka z "Lewą".

Anna Lewandowska wydała oświadczenie: "Nie będę bronić siebie ani okładki Elle"

Paulina Młynarska krytykuje magazyn "Elle" i Annę Lewandowską

Znana dziennikarka, autorka książek i feministka napisała wprost, co myśli o udziale Lewandowskiej w sesji "Elle". Młynarska opublikowała obszerny post, w którym nie oszczędziła zarówno redakcji magazynu, jak i fitnessowej gwiazdy. 

I tak, gdy w całej Polsce trwają protesty kobiet i dziewczyn przeciwko robieniu z tego kraju folwarku fanatyków, którzy nienawidzą kobiet. Kiedy rodzi się nowa tożsamość Polki, świadomej swoich praw, walecznej, nieustępliwej. Kiedy uczestniczki pokojowych protestów dostają od policji gazem i pałką, kiedy prujemy flaki i pióra, aby Polki wreszcie wybudziły się z hipnozy i zaczęły żyć tak, aby to życie naprawdę nadawało się do życia. Właśnie teraz, flagowy miesięcznik kobiecy, zrodzony z francuskiego feminizmu, uważa za stosowne dawać na okładkę Annę Lewandowską i dorzucać tytuł "Siła kobiet” - zaczęła wpis siostra Agaty Młynarskiej. 

Dziękuję Anno, że jesteś całym sercem i zasięgami z Polkami, które ryzykują dziś zdrowie i karierę w obronie swoich praw na ulicach. Że stoisz z tymi, które są obrażane, opluwane, wywalane z pracy, nazywane kurwami. Dziękuję Anno, że tak pięknie wspierasz swoim autorytetem, ochronę kobiet najbiedniejszych, które zapłacą najwyższą cenę za każdy z perwersyjnych pomysłów obecnej władzy - ironizuje pisarka.

Dziękuję "Elle Polska", że tak świetnie wyczuwasz, czym żyją Polki. A żyją, jak wiemy, dietą, ćwiczeniami z Anną Lewandowską, pięknymi strojami za kilka pensji i biżuterią Apartu. Na tym, zdaniem "Elle Polska" polega "siła kobiet” w 2020! Zaiste powiadam Wam, prawa kobiet w Polsce nie potrzebują wrogów w osobach Ziemkiewicza, biskupów ani Kaczyńskiego. Wystarczy prasa kobieca i jej redaktorki oraz bohaterki. Z małymi wyjątkami - podkreśla Młynarska. 

Na koniec była prowadząca "Miasta kobiet" odniosła się do konfliktu Lewandowskiej z aktywistką Mają Staśko, która za krytykę trenerki mało nie otrzymała pozwu. 

Ach, zapomniałam podziękować, Anno, za to, że tak wspaniałomyślnie odstąpiłaś od zawleczenia do sądu i skarżenia o grubą kasę Mai Staśko, aktywistki feministycznej i autorki książki "Gwałt polski", kiedy ośmieliła się skrytykować Twoje pląsy jako osoby z nadwagą. Jesteś kochana, że tak pięknie wspierasz kobiety! A i potrafisz na tym zarobić! Zuch dziewczyna! - rzuciła szyderczo Paulina Młynarska. 

Zgadzacie się z autorką książki "Jesteś spokojem"? 

Sprawa Dominica z "Top Model": Paulina Młynarska krytykuje Wolińskiego i Piróga: "Przeproście, idioci"