Zamknij

Paulina Smaszcz walczy ze skutkami poważnej choroby. Opowiedziała o potwornym bólu

17.06.2020 15:36
Paulina Smaszcz-Kurzajewska zmaga się z bólem po operacjach neurologicznych
fot. VIPHOTO/East News

Paulina Smaszcz ma za sobą dwie operacje neurologiczne. Była żona Macieja Kurzajewskiego powoli wraca do sprawności dzięki rehabilitacji. Niestety wciąż doskwiera jej silny ból. Była gwiazda telewizji zwierzyła się ze swojego dramatu w mediach społecznościowych. 

Paulina Smaszcz to dziennikarka i była prezenterka telewizyjna znana m.in. z "Pytania na śniadanie" oraz programu "Mamo, to ja" w TVN Style. Przez 23 lata była związana z dziennikarzem sportowym Maciejem Kurzajewskim, z którym ma dwóch synów. 

Była gwiazda TVP ma za sobą trudny okres w życiu. Po 23 latach rozpadło się jej małżeństwo z Maciejem Kurzajewskim. Przedtem pożegnała ojca i przyjaciółkę oraz walczyła z depresją. Musiała także przejść dwie operacje neurologiczne.

Kłopoty zdrowotne zaczęły się nagle dwa lata temu. - Był początek lutego, pewnego dnia obudziłam się rano i nie mogłam wstać, miałam niedowład nogi - wspominała w rozmowie z "Vivą" Smaszcz. Gdy po kilku dniach trafiła do neurochirurga, usłyszała: Mamy kilka godzin na ratowanie czego się da.

Choroba Pauliny Smaszcz jest związana z kręgosłupem. Powoduje niedowłady kończyn i silne bóle. Stan gwiazdy poprawia się dzięki rehabilitacji. Mimo to dolegliwości ciągle dają o sobie znać. 

Anna Dereszowska szczerze o chorobie 12-letniej córki. "Wyłapaliśmy ją we wczesnym stadium"

Paulina Smaszcz walczy z bólem po operacjach neurologicznych

Była żona Macieja Kurzajewskiego opublikowała post, w którym opowiedziała o swoich problemach zdrowotnych. Przyznała, że nie zawsze zaczyna dzień z uśmiechem na ustach. Wszystko przez silny ból, który potrafi utrudniać jej normalne funkcjonowanie. 

Walczę każdego dnia, żeby nie bolało, żeby niedowład nie wrócił, żeby onkologia nie dała o sobie przypomnieć. Nie chcę już żadnej operacji. Nie chcę kilkumiesięcznego leżenia na podłodze na Tramalu i w rozpaczy, że samodzielnie nie daję rady. Wiem, że wszystko można stracić i jestem tego przykładem, ale zawsze mamy swoje kompetencje i doświadczenie, dzięki temu można się po człowieczemu odbudować - wyznała Paulina Smaszcz. 

Gwiazda stara się nie poddawać negatywnemu myśleniu. Nawet gdy lekarze rozkładali ręce i radzili przyzwyczaić się do bólu, nie traciła nadziei. W końcu udało jej się trafić na świetnych specjalistów, którzy postawili ją na nogi. W chwilach kryzysu nie daje za wygraną.

Mam w sobie dużo optymizmu, ja nie choruję na głowę. Ja choruję na kręgosłup i problemy onkologiczne. Mam, co prawda, prawo do smutku, wątpliwości i słabości. Jednak gdy mam zły dzień i wstanę z okropnym bólem, to mówię do siebie: "ej, musisz się ruszyć, choćby zrobić śniadanie, zadzwonić do bliskich. [...] Moja filozofia polega na tym, że cieszę się tym, co mam, w tym miejscu, w którym jestem - wyznała w rozmowie z Plejadą Paulina Smaszcz.