Zamknij

Paweł Domagała odmawia zdjęć z fanami. Tłumaczy: "Bardzo mnie to denerwuje"

13.01.2021 14:06
Paweł Domagała
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/East News

Paweł Domagała to jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich artystów. Ogromną popularność przyniósł mu hit "Weź nie pytaj". Mimo że gwiazdor ma spore grono fanów, rzadko decyduje się na wspólne zdjęcia z miłośnikami jego twórczości. Dlaczego?

Paweł Domagała to polski aktor teatralny, filmowy i telewizyjny, który kilka lat temu postanowił spróbować swoich sił na innym polu artystycznym. W 2016 roku wydał debiutancki solowy singiel "Jestem tego wart". Dwa lata później podbił serca słuchaczy hitem "Weź nie pytaj". Teledysk do piosenki został odtworzony na serwisie YouTube ponad 120 mln razy.

Mimo że nazwisko Domagały zna już prawie każdy w Polsce, wokalistka rzadko robi zdjęcia z fanami. W rozmowie z serwisem "Plejada" zdradził, dlaczego podjął taką decyzję. Choć część jego słuchaczy może czuć się urażona takim zachowaniem, dla muzyka jest to ważna zasada.

Zobacz także: Paweł Domagała w #Hot16Challenge2. Internauci zachwyceni: "To jest fenomenalne" [WIDEO]

Paweł Domagała zdradził, dlaczego nie robi selfie z fanami

Paweł Domagała przyznał, że nie unika rozmów z fanami, których spotyka na ulicy. Jednak od momentu, gdy utwór "Weź nie pytaj" zdobył ogromną popularność, artysta nie robi zdjęć z losowymi przechodniami.

- Generalnie rozmawiam z ludźmi i wszystko jest spoko. Po prostu nie zgadzam się na selfie, bo tego nie lubię. Zresztą, wyjaśniłem to wszystko w piosence „Chmury” na mojej nowej płycie. Teraz każdy ma telefon, zależy mu, żeby zrobić to zdjęcie, a mnie to bardzo denerwuje. Po sukcesie "Weź nie pytaj" miałem wrażenie, że zaczęło się polowanie na małpę - żeby tylko mieć selfie z Domagałą. Mało kto chciał pogadać, tylko słyszałem: "mordo, uśmiechnij się", a potem raz jeszcze, bo coś nie wyszło. Źle znosiłem to i psychicznie, i fizycznie (...) Na początku bałem się, jak ludzie na to zareagują. Ale okazało się, że 99,9% osób uważa, że to świetny pomysł. Po koncercie wolę wyluzować się i pogadać z moimi słuchaczami. Myślę, że dla większości z nich to cenniejsze niż zdjęcie - podkreślił w rozmowie z "Plejadą".

Zgadzacie się z jego podejściem do tego tematu?