Zamknij

Przemek Kossakowski w złej kondycji? "Jestem rozkojarzony. Ostatnio zgubiłem samochód". Co się dzieje?

27.10.2021 08:26
Przemek Kossakowski w złej kondycji? "Jestem rozkojarzony. Ostatnio zgubiłem samochód". Co się dzieje?
fot. Bartosz Krupa/Dzien Dobry TVN/East News

Przemek Kossakowski od czasu rozstania z Martyną Wojciechowską próbuje na nowo poukładać swoje życie. Choć to on był inicjatorem rozstania z podróżniczką, to dla niego ta sytuacja również nie była łatwa. W najnowszym wywiadzie ujawnił, że nie jest w zbyt dobrej kondycji fizycznej i psychicznej. Fani mają powód do zmartwienia?

Przemek Kossakowski to znany polski podróżnik, dziennikarz i wielbiciel ekstremalnego stylu życia. Popularność zyskał dzięki swoim programom emitowanym na antenie TTV. Choć jest typem osoby, która lubi samotnie spędzać czas w dalekiej głuszy, w ubiegłym roku zrobiło się o nim bardzo głóśno - to za sprawą jego niespodziewanego małżeństwa ze znaną podróżniczką Martyną Wojciechowską . Ujawniła ona potem, że w Kossakowskim zaimponowały jej właśnie jego dystans do świata i wrażliwość. "Tym, co mi najbardziej imponuje u mężczyzny, jest dystans do świata i do siebie, niewybujałe ego, wrażliwość na drugą osobę i uważność w codziennym życiu" - powiedziała. "Naprawdę silny mężczyzna nie boi się silnej kobiety" - stwierdziła też.

Tymczasem zaledwie kilka miesięcy po ślubie Wojciechowska potwierdziła krążące od pewnego czasu plotki o tym, że ona i Kossakowski nie są już razem. Od tamtej pory, kiedy okazało się, że to "Kosa" zakończył związek, wielu fanów się od niego odwróciło. W sieci był mocno krytykowany za porzucenie Martyny. Pojawiały się głosy, że Kossakowski się zagubił. Niestety, wygląda na to, że po rozstaniu nadal nie udało mu się odzyskać równowagi.

Zobacz także: Gąsiewska i Zdrójkowski rozstali się? Aktor Rodzinki.pl komentuje. "Jest mi wybitnie przykro"

Przemek Kossakowski w szczerym wywiadzie. "Wciąż czuję się zagubiony"

W najnowszym wywiadzie Kossakowski otworzył się na temat tego, co dzieje się teraz w jego życiu. Przyznał, że zachodzi w nim wiele pozytywnych zmian, ale wciąż czuje się zagubiony. Dowodem na to może być nagranie, które zaniepokoiło jego fanów kilka dni temu.

"Przyznam, że wciąż czuję się czasem zagubiony, ale jednocześnie zachodzi we mnie dużo pozytywnych zmian. Jestem świadom swojej sprawczości, a przez to pewność siebie. Doszedłem też do etapu, w którym wiem, czego chcę. To dla mnie ważna rzecz, którą udało mi się osiągnąć między innymi dzięki przyjaźni z osobami z zespołem Downa" - powiedział w rozmowie z magazynem Kropka.TV.

Jak wyjaśnił, jest w bardzo intensywnym momencie swojego życia. Realizacja "Down the Road" jest bardzo wyczerpująca, a odpoczynku nie daje mu nawet to, co zwykle go przynosiło.

"Robiłem programy, które miały reputację ekstremalnych, w istocie takie były, mam wrażenie, że po nich, mówiąc kolokwialnie, szybciej się sklejałem niż teraz. „Down the Road” to jest morderczy tryb pracy, bo realizujemy go przez 18 dni, z jednym dniem przerwy, jeśli się uda. Kiedyś bym powiedział, że jadę do lasu na Podlasie, tam się zaszywam, tydzień dwa i daję rade, jestem posklejany, mogę wracać. A tutaj siedziałem w lesie miesiąc i nie powiem, żeby wiele mi to dało" - powiedział.

Dodał, że ma wrażenie, że jego stan psychiczny jest coraz gorszy, co wywołuje niepokój jego bliskich. Ostatnio przydarzyła mu się niespodziewana rzecz: zagubił samochód na parkingu.

"Cały czas mam wrażenie, że po tych realizacjach jestem bardziej rozkojarzony. Ostatnio zgubiłem samochód. Przyszedłem na parking, okazało się, że nie ma samochodu. Potem sobie przypomniałem, że wieczorem zaparkowałem go w innym miejscu, ale tam też go nie było. Wziąłem numery telefonu do monitoringu, a kiedy wyszedłem, to uznałem, że auto musi być w tym pierwszym miejscu. Poszedłem i on tam był, a ja stałem przed samochodem. Niestety takie są koszty „Down the Road”. Myślami cały czas błąkam się. Z natury jestem rozkojarzony, ale teraz to przechodzę już wszelkie granice. Niektórzy się tym niepokoją" - wyznał podróżnik.