Zamknij

Przemek Kossakowski ma poważne kłopoty ze zdrowiem. "Mam coraz większy problem, błąkam się"

03.11.2021 09:23
Przemysław Kossakowski
fot. Jaroslaw Respondek/REPORTER/ EAST NEWS

Przemysław Kossakowski w wywiadzie przyznał, że ma problemy zdrowotne, które niepokoją jego bliskich. Dziennikarz jest rozkojarzony i często nie może trzeźwo myśleć, ma także problem z odreagowaniem. 

Przemysław Kossakowski to obecnie jeden z najpopularniejszych polskich dziennikarzy i prezenterów, doskonale znany widzom z popularnego programu "Down the Road. Zespół w trasie", w którym podróżuje w towarzystwie grupy osób z zespołem Downa. Przemek jednak nie był związany z mediami od początku swojej zawodowej kariery, do TTV dołączył w roku 2012 roku. Wcześniej nie bał się żadnej pracy, był między innymi drwalem, mechanikiem samochodowym czy pracownikiem chlewni. Obecnie jednak jest prawdziwą osobowością telewizyjną. Głośno było także o jego związku z Martyną Wojciechowską, a jeszcze głośniej o rozstaniu pary, która w październiku 2020 roku wzięła ślub, a już w lipcu 2021 roku ogłosiła rozstanie.

Kossakowski, który miał zdecydować o zakończeniu związku, spotkał się z ostrą krytyką, a nawet internetowym hejtem. Dziennikarz zaliczył także wizerunkową wpadkę po tym, jak opublikował w mediach społecznościowych nagranie, na którym wyglądał niepokojąco. Niedługo potem publicznie przeprosił i przyznał, że spotkał się z kolegami w lokalu i nieco przesadził. Niestety, wygląda na to, że sympatyczny podróżnik ma problemy zdrowotne. Opowiedział o nich podczas wizyty w "Dzień Dobry" TVN.

Przemysła Kossakowski ma problemy zdrowotne. Bliscy martwią się o dziennikarza

Nie jest tajemnicą, że Kossakowski jest niezwykle pracowity i poświęca zawodowym wyzwaniom wiele czasu i energii. Niestety, gwiazdor TTV przyznał, że jego organizm coraz wolniej się regeneruje.

- Mam z tym coraz większy problem. Robiłem programy, które miały reputację ekstremalnych, w istocie takie były, mam wrażenie, że po nich, mówiąc kolokwialnie, szybciej się sklejałem niż teraz (...) Kiedyś bym powiedział, że jadę do lasu na Podlasie, tam się zaszywam, tydzień, dwa i daję radę, jestem posklejany, mogę wracać. A tutaj siedziałem w lesie miesiąc i nie powiem, żeby wiele mi to dało (...) Niestety takie są koszty "Down the Road". Myślami cały czas błąkam się. Z natury jestem rozkojarzony, ale teraz to przechodzę już wszelkie granice. Niektórzy się tym niepokoją - opowiadał. 

Niestety, rozkojarzenie Kossakowskiego jest na tyle poważne, że zdarzyło mu się zgubić samochód.

- Cały czas mam wrażenie, że po tych realizacjach jestem bardziej rozkojarzony. Ostatnio zgubiłem samochód. Przyszedłem na parking, okazało się, że nie ma samochodu. Potem sobie przypomniałem, że wieczorem zaparkowałem go w innym miejscu, ale tam też go nie było. Wziąłem numery telefonu do monitoringu, a kiedy wyszedłem, to uznałem, że auto musi być w tym pierwszym miejscu. Poszedłem i on tam był, a ja stałem przed samochodem - relacjonował.

Miejmy nadzieję, że to nic poważnego i Przemkowi potrzeba tylko dłuższego urlopu.