Renata Dancewicz skończyła 50 lat. „Stałam się seskbombą, choć było to nieuzasadnione”

08.02.2019 12:03

Renata Dancewicz skończyła 50 lat. Gwiazda takich produkcji jak „Pułkownik Kwiatkowski” i „Ekstradycja” zdradziła w wywiadzie, czy upływający czas ma dla niej jakieś znaczenie i czy uważała się za polską „seksbombę”.

Renata Dancewicz skończyła 50 lat. „Stałam się seskbombą, choć było to nieuzasadnione” fot. Instagram:@minou.cashmere

Renata Dancewicz to utalentowana aktorka, która w latach dziewięćdziesiątych zrobiła w Polsce prawdziwą furorę. Na ekranach zadebiutowała w 1993 roku w doskonałej „SamowolceFeliksa Falka, a rok później dołączyła do obsady serialu obyczajowego „Radio Romans”. Jednak przełomem w jej karierze był rok 1995. Wtedy widzowie zobaczyli ją u boku Marka Kondrata w „Ekstradycji” oraz „Pułkowniku Kwiatkowskim”. Zwłaszcza ta druga rola zapadła widzom w pamięć, Dancewicz bowiem w jednej ze scen wystąpiła nago. Jej wdzięki sprawiły, że zyskała przydomek „seksbomby”, co potwierdziły dwie sesje zdjęciowe dla magazynu „Playboy”. Prywatnie znana jest z poparcia dla ruchów feministycznych i praw osób LGBT.

ZOBACZ: Linie lotnicze uruchamiają lot z załogą LGBT

Aktualnie Renatę możemy oglądać w serialu „Na Wspólnej”, gdzie od 2003 roku wciela się w postać Weroniki Wilk. Wczoraj, 7 lutego 2019 roku, aktorka skończyła 50 lat. W wywiadzie dla „Faktu” opowiedziała o swoim podejściu do upływającego czasu i zdradziła, czy nadal dobrze czuje się ze swoim ciałem.

Renata Dancewicz w Playboyu fot. Instagram:@covered_with_covers

Renata Dancewicz skończyła 50 lat

Renata Dancewicz nie ukrywa, że upływające lata nie mają dla niej zbyt dużego znaczenia. Zdaniem aktorki czasy się zmieniły i najważniejsze jest, na ile lat się czujemy.

– Nowa cyfra nic nie zmienia. Cieszę się, że żyję w czasach, kiedy PESEL nie ma takiego znaczenia. Kiedyś 30-letnie kobiety były już postrzegane jako matrony, a teraz pięćdziesięciolatka może być nadal młodą babką.

Zapytana o słynną nagą scenę z „Pułkownika Kwiatkowskiego”, przyznała natomiast, że nigdy nie czuła się wyjątkowa z powodu wyeksponowania ciała na potrzeby roli.

– Dzięki roli w „Pułkowniku Kwiatkowskim” stałam się seksbombą, chociaż według mnie było to nieuzasadnione. Pokazałam piersi i nagle się zrobiło wielkie halo, a przecież to normalne! Ludzie czasem na ulicy do mnie wzdychali, zaglądali mi w biust.

Jednocześnie podkreśliła, że nadal dobrze się ze sobą czuje i upływający czas nie wpłynął na jej samoocenę.

ZOBACZ: Gwiazda "Na Wspólnej" odchodzi z serialu po 16 latach

– Nigdy nie miałam problemu z nagością i cieszę się, że zatrzymałam w kadrze swoją młodość. Ale dziś też bardzo dobrze mi z moim wiekiem i ciałem i nie chcę w nim nic zmieniać.

Zgadzamy się, Renata Dancewicz wciąż wygląda świetnie. Z okazji urodzin życzymy wszystkiego dobrego!

EN_01315664_0001 fot. VIPHOTO/East News

RadioZET.pl/MF

Oceń