Zamknij

Robert Janowski jest prześladowany przez stalkerkę. Jego żona dostaje groźby. „Pozbędę się jej”

14.01.2022 15:26
Robert Janowski
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/East News

Robert Janowski przez lata był prześladowany przez stalkerkę. Chociaż kobieta została skazana i odbyła karę, znów dała o sobie znać. Były gwiazdor TVP wyznał, co przeżywał przez 12 lat. Jego żona miała otrzymywać również groźby śmierci.

Robert Janowski nie wie już, ma jak ma pozbyć się jednej ze swoich "fanek". Sympatia do artysty przerodziła się w obsesję na jego punkcie. Do tego stopnia, że Monika Janowska została zaatakowana oraz otrzymywała groźby pozbawienia życia.

Zobacz także:  Robert Janowski skrytykował Telewizję Polską. Padły mocne słowa

Robert Janowski i jego żona przeżywają koszmar

Robert Janowski w rozmowie z „Gazetą” opowiedział, co przechodził podczas lat prześladowań. Według czterdziestokilkuletniej stalkerki są ze sobą w związku, a artysta ma rzekomo dawać jej znaki. Kobieta już od lat fascynuje się Robertem Janowskim, należała do fanklubu.

Po jednym z koncertów rozpoczął się koszmar. Robert Janowski otrzymywał masowo maile oraz połączenia. Adres e-mail był ogólnodostępny dla fanów, jednak nie wiadomo, skąd stalkerka zdobyła numer telefonu, a nawet adres. Wydzwaniała z różnych numerów. Nie pomogła nawet przeprowadzka – o nowym miejscu zamieszkania wiedzieli tylko nieliczni.

Robert Janowski zaczął otrzymywać listy i przesyłki ze słodyczami oraz bielizną. Z kolei na jego zonie skupiła się agresja stalkerki. Kobieta próbowała przejechać Monikę Janowską, rzuciła w nią butelką, włamała się nawet do prywatnego budynku przez garaż i pomalowała drzwi farbą. Zresztą nie tylko drzwi – farba posłużyła jej też do oblania samochodu żony Roberta Janowskiego.

Kiedy sprawa została zgłoszona na policję, małżeństwo usłyszało, że musi samo ją złapać. I tak się stało, jednak Monika Janowska została poszkodowana. Otrzymała mocny kopniak w brzuch. Jej mężowi udało się obezwładnić agresorkę i zaprowadzić do budynku ochrony. Potem zadzwonił na policję.

Funkcjonariuszom została przedstawiona masa dowodów, a kobieta trafiła do więzienia na dwa lata. Zarządzono też leczenie psychiatryczne.

Robercie, wróciłam. Już wkrótce będziemy razem. Tak jak ci obiecywałam, pozbędę się jej”

Po wyjściu z więzienia koszmar zaczął się na nowo. Podobno stalkerka miała wcześniej prześladować znanego polskiego aktora, ale zmieniła „obiekt uczuć”. Monika Janowska dostawała przerażające telefony. Usłyszała, że „przeszkody trzeba się pozbyć”. W lipcu zeszłego roku miała miejsce kolejna szokująca sytuacja.

- Za pierwszym razem włożyła do skrzynki list. Bez znaczka, bez adresu. Po prostu odręcznie napisany list: „Robercie, wróciłam. Już wkrótce będziemy razem. Tak jak ci obiecywałam, pozbędę się jej” – mówiła Monika Janowska w rozmowie z „Gazetą”.

Na szczęście cała sytuacja nie rzutuje na związek Moniki i Roberta Janowskich. Muszą jednak na siebie uważać. Żona artysty stara się nie wychodzić po zmroku, a zakupy robi błyskawicznie. Z kolei gwiazdor podczas występów szuka wzrokiem agresywnej kobiety. Jest to trudne, ponieważ często zmienia swój image, na przykład zakłada peruki.

Robert Janowski ma nadzieję, że sprawa zostanie rozwiązana i nie będzie musiał ponownie sam zatrzymywać stalkerki. Pewnego razu dochodzenie zostało zamknięte przez policję, ponieważ kobiety nie zastano w domu. Małżeństwo chce walczyć o sprawiedliwość i spokój.

RadioZET.pl/Gazeta.pl