Zamknij

Partner Agnieszki Włodarczyk miał poważny wypadek. Stracił przytomność [FOTO]

29.06.2021 10:23
Robert Karaś
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/EAST NEWS

Triathlonista Robert Karaś uległ wypadkowi podczas bicia rekordu świata. Partner Agnieszki Włodarczyk, który wkrótce zostanie ojcem, wypadł z trasy, jadąc z prędkością 40 km/h. W wyniku upadku sportowiec stracił przytomność.

Robert Karaś to znany triathlonista, mistrz świata i wielokrotny rekordzista zawodów Ironman. Prywatnie sportowiec związany jest z aktorką Agnieszką Włodarczyk. Wkrótce na świat przyjdzie ich pierwsze dziecko, o czym gwiazda "13 Posterunku" regularnie informuje za pośrednictwem Instagrama.

Poród ma nastąpić niebawem, ale mimo to Robert Karaś nie zwalnia tempa i nadal skupia się na karierze sportowej. Traithlonista ponownie postawił sobie za cel pobicie rekordu świata, niestety tym razem próba skończyła się dramatycznie. W mediach społecznościowych pojawiła się informacja, że Robert Karaś wypadł z trasy podczas pięciokrotnego Ironmana. 

Włodarczyk wściekła się na fanów. Zasugerowali jej, by podzieliła się z biednymi matkami

Robert Karaś miał wypadek. Partner Agnieszki Włodarczyk trafił do szpitala

Robert Karaś wypadł z trasy podczas zawodów kolarskich, jadąc z prędkością 40 km/h. Wypadek wyglądał groźnie. Ojciec dziecka Agnieszki Włodarczyk stracił przytomność i został zabrany przez karetkę pogotowia. Na szczęście nie stwierdzono żadnych poważniejszych urazów. Sportowiec wrócił już do domu. 

Niestety na 366 kilometrze odcinka rowerowego, przy prędkości około 40 km/h, na nieoświetlonej drodze wyleciałem z trasy. Na szczęście badania w szpitalu wykluczyły poważne urazy i skończyło się na utracie przytomności, mocnym poobijaniu i sportowej złości. Właśnie wróciłem do domu i czytam Wasze komentarze pełne wsparcia. Dziękuję! Walczyłem od początku do końca, chcąc znacząco pobić rekord świata. Wrócę silniejszy. Dziękuję, że byliście dziś ze mną! - napisał na Instagramie Robert Karaś. 

Triathlonista zamieścił zdjęcia z miejsca wypadku, ukazujące akcję ratunkową służb medycznych.

Agnieszka Włodarczyk zareagowała na wypadek ukochanego obszernym wpisem. Aktorka krytyczni odniosła się do organizacji zawodów. 

Nie będę tu wrzucać zdjęć z wypadku, bo chcę pamiętać tylko dobre rzeczy… A jest co pamiętać! Pobity rekord w wodzie - 4.38 na 19 km pływania! Potem ponad 3 godziny przewagi nad resztą na rowerze. Szacun Kochanie! Byłeś fantastyczny, szedłeś jak burza, miałeś świetnych ludzi wokół siebie, serio! Każdy sportowiec marzyłby o takim Teamie. Dziękuję Wam za opiekę nad Robertem. Z Waszej strony było mega zawodowstwo, co innego mogę powiedzieć o organizatorze zawodów niestety… Zupełnie tak, jakby robił to pierwszy raz w życiu i nie wiedział, że w nocy na polnej drodze, szczególnie jak leje deszcz, nic nie widać! Trasa wąska i wyboista, a i zdarzało się, że traktor z boku wyjechał. Inaczej wyobrażałam sobie warunki, w jakich bije się rekordy świata. O braku jakiejkolwiek karetki, czy pomocy medycznej na miejscu nie wspomnę. Jak dla mnie skandal, ale ( sorry za wyrażenie) - walić to! Lecimy dalej i nie przejmujemy się rzeczami, na które nie mamy wpływu. I tak pokazałeś, że Król jest jeden. Dziękuję Wszystkim za wsparcie. Wracaj do nas powolutku, bo tutaj czeka na Ciebie większy challenge - napisała ciężarna gwiazda. 

Przypomnijmy, że w 2018 roku Robert Karaś został mistrzem i rekordzistą świata w triathlonie na dystansie potrójnego Ironmana, a rok później także rekordzistą Polski.