Zamknij

Rolnik szuka żony: Magda popłakała się przed kamerami. Chodzi o zachowanie kandydatów

20.10.2020 16:21
Magdalena z "Rolnik szuka żony 7"
fot. materiały prasowe TVP

Magdalena z programu "Rolnik szuka żony 7" ma już dość zachowania kandydatów goszczących u niej w gospodarstwie. Uczestniczka ze łzami w oczach podsumowała wizytę Mateusza i reszty.  

27-letnia Magdalena z Wielkopolski jest jedyną kobietą biorącą udział w 7. edycji programu "Rolnik szuka żony". Atrakcyjna blondynka nie może narzekać na brak zainteresowania - otrzymała rekordową liczbę listów i to od bardzo przystojnych mężczyzn. Ostatecznie zdecydowała się na trzech, w tym kontrowersyjnego menedżera restauracji z Trójmiasta Mateusza. Magda zaprosiła wybranków do swojego domu, by ich lepiej poznać i przede wszystkim sprawdzić, jak radzą sobie z podstawowymi pracami w gospodarstwie.

W 5. odcinku "Rolnik szuka żony" kandydaci Magdy musieli zmierzyć się m.in. ze sprzątaniem obory. Na szczęście zadanie nie przerosło Mateusza, który do tej pory miał problemy z odróżnieniem byka od krowy i myślał, że ziemniaki wyrastają z nasion. Niemniej Magda miała mieszane uczucia odnośnie zachowania swoich gości. Czuła się zawiedziona do tego stopnia, że popłakała się podczas zwierzeń przed kamerą. Rolniczka najwyraźniej przejrzała już intencje swoich kandydatów, bo podsumowanie kilkudniowej wizyty było druzgocące.

Rolnik szuka żony: afera u Józefa. Fani krytykują Ewę: "Zdesperowana i toksyczna"

Rolnik szuka żony 7: Magda popłakała się przez kandydatów. Zawiedli ją? 

Magdalena z "Rolnik szuka żony" ma za sobą nieudane małżeństwo. Obecnie czuje się w pełni gotowa na nowy związek i nie ukrywa, że chciałaby szybko założyć rodzinę. Niestety wśród trójki kandydatów na razie nie widać tego jedynego. Co najgorsze, panowie nie sprawiają wrażenia osób poszukujących żony. Niby deklarują poważne zamiary, ale Magda nie dostrzega u niech zaangażowania. Wręcz przeciwnie, zdaniem rolniczki panowie weszli w komitywę i dobrze się razem bawią, a ona czuje się odstawiona na boczny tor.

Mam wrażenie, że oni po prostu się zakumplowali i traktują to jako fajny pobyt - powiedziała rolniczka ze łzami w oczach. 

W kolejnym odcinku poznamy szczegóły tej sceny. Być może kandydaci jeszcze nie pokazali wszystkiego i potrzebują czasu, by otworzyć się ze swoimi uczuciami przed atrakcyjną Magdą. Niemniej już niedługo rolniczka będzie musiała odprawić kwitkiem któregoś z nich. Szósty odcinek programu "Rolnik szuka żony" zapowiada się emocjonująco.