Zamknij

Rolnik szuka żony 7: Zły czas dla Józefa i Dawida. Co się wydarzyło w 10. odcinku?

29.11.2020 22:43
Marta Manowska Rolnik szuka żony
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/East News

Za nami kolejny odcinek 7. edycji programu "Rolnik szuka żony". Ostatnie dni nie były łatwe dla uczestników. Józef i Dawid utracili swoje kandydatki. Jakie rady dla rolników miała Marta Manowska?

"Rolnik szuka żony 7" zbliża się do końca. W niedzielę wyemitowany został 10. odcinek programu. Ostatnie sensacyjne i trudne wydarzenia sprawiły, że część uczestników przeżyła kryzys. Szczególnie załamany był najstarszy rolnik, czyli Józef. Mężczyzna czuł coś do Grażyny oraz Apolonii, jednak ostatecznie nie udało im się stworzyć bliższej relacji.

- Takiego doła miałem, że jestem nie taki, że coś źle postępuję. Tak mi źle było. Chciałem bliżej je poznać, dłużej z nimi pobyć. Dałem z siebie wszystko, a zostałem na lodzie. Smutna noc była, nie spodziewałem się, że tak szybko rozstanę się z tymi paniami - wspomina z żalem Józef, który najczęściej wraca myślami do Apolonii.

Ciężki czas przeżywał także Dawid, który utracił wszystkie kandydatki. Jak poradzili sobie pozostali uczestnicy?

Zobacz także: Rolnik szuka żony: Adam od Magdy założył profil na Instagramie. Nie pozuje sam [FOTO]

Rolnik szuka żony 7, odc. 10: Co wydarzyło się w programie?

Paweł rozpoczął 10. odcinek od szczęśliwego wydarzenia - wybrał się w odwiedziny do Marty. Rolnik i jego wybranka nie widzieli się od czasu, gdy kobieta opuściła farmę. Dbali jednak o codzienny kontakt, rozmawiali ze sobą przez telefon i SMS-owali. Widać, że oboje za sobą tęsknili.

- SMS-y, pisanie na komunikatorach, dzwonienie, nagrywanie się, filmiki... no wszystko, co możliwe (...) Mogę od niego chłonąć spokój, mogę od niego to czerpać - zdradziła przed kamerami Marta.

Marta Manowska starała się wspomóc zrozpaczonego Dawida, który utracił kontakt z kandydatkami, jednak bezskutecznie. Uczestnik przyznał, że stracił wiarę w siebie i w to, że uda mu się odnaleźć kobietę życia. Prowadząca programu podkreśliła, że aby odnalazł miłość, najpierw musi odnaleźć i zaakceptować siebie.

Magda po wyjeździe poprzednich kandydatów znów zwróciła uwagę na nadesłane listy. Rolniczka dała szansę komuś całkiem innemu - 28-letniemu Kubie, który pochodzi z gospodarstwa i ma jednego syna. Choć wiedzą o sobie niewiele, Magda jest pozytywnie nastawiona na tę relację. Kuba zrobił dobre pierwsze wrażenie.

- Czuję, że to jest ten, którego szukałam - wyznała.

Józef wciąż nie może zapomnieć o jednej z kandydatek, która go odrzuciła. Bez ogródek przyznał, co sprawiło, że zauroczył się w Apolonii.

- I dotykałem ją i coś tam mówiłem. A ona ani razu mi nie dała oznak, że jej naprawdę na mnie zależy. Ona uciekała i taka opryskliwa była, myślałem, że coś się otworzy bardziej na tej randce… (...) Nie mogę zapomnieć o Apolonii. Jedynie ona miała szansę, bo miała taką figurę, jaką ja lubię. Nie była brzydka, była wysportowana.

Tymczasem relacja Ilony i Maćka wciąż się rozwija. Kobieta zabrała rolnika na wyjątkowy seans do kina - nie wyświetlono jednak filmu. Ilona zdradziła, że jest to metafora, ponieważ scenariusz napisze ich życie. Choć czeka ich jeszcze wiele spotkań i szczerych rozmów, widzowie kibicują parze i wierzą, że uda im się stworzyć szczęśliwy związek.