Zamknij

Rolnik szuka żony: burza wokół Pawła. "Zagrał na uczuciach Marty". Straci przez to kandydatkę?

26.10.2020 11:25
Paweł Bodzianny z "Rolnik szuka żony 7"
fot. materiały prasowe TVP

Paweł z "Rolnik szuka żony 7" odesłał Martę do domu? Faworytka uczestnika nie mogła uwierzyć w to, co usłyszała. Widzowie uważają, że to słaby żart i nie zostawiają na Pawle suchej nitki. Marta powinna zrewanżować się odejściem z programu? 

W 6. odcinku programu "Rolnik szuka żony 7" doszło do zaskakującej sytuacji. Paweł poinformował Martę, że nie zamierza odbyć z nią randki, a na pytanie dziewczyny, czy powinna się spakować, przytaknął z surową miną. Widzowie wstrzymali oddech. Nikt nie mógł uwierzyć, że Paweł nie wybrał Marty, która od początku mu się podobała i to z wzajemnością. Po emisji odcinka na profilach programu zawrzało. Widzowie krytykują zachowanie Pawła, który ich zdaniem brutalnie zagrał na uczuciach swojej faworytki. 

Paweł Bodzianny był do tej pory jednym z najbardziej lubianych uczestników 7. edycji programu "Rolnik szuka żony". 38-letni hodowca szkockich krów z Piasecznej na Dolnym Śląsku ma za sobą udział w survivalowym reality show "Wyspa przetrwania". Choć należał do faworytów, odpadł tuż przed półfinałem. Po latach nieoczekiwania pojawił się w programie "Rolnik szuka żony". Niedawno Paweł pochwalił się przystojnym bratem, który również jest wolny. Rolnik zaprosił do siebie trzy kandydatki: Agnieszkę, Natalię i Martę. Ta ostatnia wyraźnie wpadła mu w oko i do tej pory wydaje się być najpoważniejszą kandydatką na jego partnerkę.

Rolnik szuka żony 7: Paweł jej nie wybrał i dobrze. Wyszła prawda o kolejnej kandydatce

Rolnik szuka żony 7: Paweł odprawił Martę do domu? 

W niedzielnym wydaniu randkowego show emocje sięgnęły zenitu i to nie tylko za sprawą odejścia Agnieszki i Mateusza. Paweł wprawił widzów w osłupienie po tym, co na koniec zakomunikował Marcie. Rolnik odbył spotkania w cztery oczy z Natalią i Agnieszką, na koniec zostawił swoją faworytkę, Martę. Chyba nikt śledzący program nie miał wątpliwości, że 33-letnia mama z Warszawy bardzo chciałaby zostać dziewczyną Pawła. Rolnik również wydawał się być nią oczarowany. Tym bardziej ostatnia scena wczorajszego programu wprawiła widzów w konsternację. Po spotkaniu z Agnieszką Paweł oznajmił Marcie, że nie planuje z nią randki. 

Jesteś zazdrosna troszkę? Bo ja nie mam w planach żadnej randki z tobą - powiedział z kamienną miną.

Marcie prawie zawalił się świat. 

Naprawdę? O nie, jadę do domu? - pytała z niedowierzaniem 33-latka.

Paweł tylko skinął głową. Marta była bliska płaczu, lecz pożyczyła Pawłowi szczęścia. 

Rolnik szuka żony 7: widzowie oburzeni żartem Pawła 

Widzom szybko udało się ustalić, że był to tylko żart i w następnym odcinku Paweł zabierze Martę na randkę. Niemniej internauci uznali zachowanie rolnika za niesmaczne i skrytykowali go w komentarzach.

Nawet jeśli to żart, to Marta powinna spakować się i wyjechać. Trochę kultury i klasy zabrakło, a mieć godność zawsze się przyda i nauczy kogoś manier i pokory. 

Paweł - idiotyczne zagranie rodem chłopczyka z podstawówki. 

Emocjonalny troglodyta z tego kolesia... Obrzydliwie się zachował, jakby ja spoliczkował publicznie. Karma wraca Pawle, pamiętaj o tym. Oburzające zachowanie.

Uuu chłopie nagrabiłeś sobie. Na miejscu Marty, to bym zrobił to samo, co on Marcie. Czyli wstałbym i poszedł się pakować.

Część widzów podkreśla, że Marta za bardzo napaliła się na związek z Pawłem. 

Strasznie serio do tego wszystkiego podchodzi. Jakby to była gra o tron.

Bez przesady, trochę luzu, a nie tak się facetowi podstawiać. 

W następnym odcinku dowiemy się, jaką decyzje podejmie Marta. Myślicie, że po takim żarcie spakuje się i odjedzie z gospodarstwa Pawła?