Zamknij

Rolnik szuka żony 8: Elżbieta w ogniu krytyki. Wykorzystuje kandydatów? "Szuka woła do pracy"

18.10.2021 12:33
Elżbieta z "Rolnik szuka żony"
fot. screen: YouTube

Elżbieta wyrasta na najbardziej kontrowersyjną uczestniczkę "Rolnik szuka żony 8". Po ostatnim odcinku widzowie zarzucili jej władczość i wykorzystywanie kandydatów jako "wołów roboczych". W sieci pojawiły się niepochlebne komentarze pod adresem rolniczki.

" Rolnik szuka żony" po raz kolejny gości na antenie TVP1, to już 8. odsłona jednego z najpopularniejszych polskich programów randkowych, w którym rolnicy i rolniczki poszukują miłości wśród osób, które zainteresowały się ich profilami. Wspólne mieszkanie, prace w gospodarstwie i nawiązywanie bliższych relacji okazały się bardzo wciągające, a widzowie z zapartym tchem śledzą losy swoich ulubieńców. Nie brakuje wzruszeń, ale także kontrowersji i nieoczekiwanych zwrotów akcji. 8. sezon show nie jest pod tym względem wyjątkiem, a być może stanie się jednym z najciekawszych.

Nie jest tajemnicą, że oddani wielbiciele "Rolnika" w każdym sezonie mają swoich faworytów, ale także osoby, których nie darzą zbytnią sympatią. W ostatnim odcinku nie zabrakło emocji, Krzysztof wszedł do łóżka Kasi i wyjawił, że ma już swoją faworytkę. Tymczasem po raz kolejny widzom podpadła Elżbieta. Charyzmatyczna 56-letnia rolniczka spotkała się już z krytyką, zarzucano jej między innymi, że szuka "darmowego parobka". Tego typu komentarze nasiliły się po ostatnim odcinku programu, w którym kobieta po raz kolejny zapędziła swoich kandydatów do pracy.

Rolnik szuka żony 8: Elżbieta wykorzystuje kandydatów do pracy. Rolniczka po raz kolejny w ogniu krytyki

Elżbieta powitała swoich kandydatów o poranku i nie zapomniała o imieninach Marka, na tym jednak skończył się spokojny dzień. Panowie otrzymali listę zadań, a rolniczka bacznie czuwała nad ich wykonaniem. Najpierw pielili, a następnie musieli wejść do wody, by naprawić fosę. Elżbieta wielokrotnie zarzucała im brak posłuszeństwa i choć po skończonej pracy poczęstowała pieczonymi kiełbaskami, widzowie nie kryli swojego oburzenia. W sieci ponownie pojawiły się pełne krytyki wpisy.

- Niestety, ale ta pani pokazuje się ze złej strony. Współczuję tym panom. Jak widać, żartować z nią nie można, jest władcza. Wydaje mi się, że ona szuka tylko i wyłącznie woła do pracy.

- Po dzisiejszym odcinku można się domyślać, czemu jest rozwódką.

- U tej pani na wjeździe na jej "ranczo" powinien widnieć napis "Arbeit macht frei".

- Zniechęca bardzo, Panowi chcieli pożartować i rozluźnić atmosferę a Ta tylko do roboty goni i jeszcze chodzi i narzeka - czytamy.

Kandydaci Elżbiety do tej pory przyjmują jej złośliwości z przymrużeniem oka i nie czują się wykorzystywani. Jeśli jednak dalej ich relacje będą opierać się na wykonywaniu zadań, wszystko może się zmienić. A jak wam podoba się podejście rolniczki?