Zamknij

Rolnik szuka żony 8: Krzysztof i Kasia w łóżku. Rolnik ma już swoją faworytkę? "Widzę ją u siebie"

17.10.2021 22:27
Krzysztof z "Rolnik szuka żony"
fot. screen: YouTube

Za nami kolejny odcinek 8. edycji "Rolnik szuka żony", w którym po raz kolejny nie zabrakło emocji. Krzysztof wydaje się nie mieć wątpliwości, która z kandydatek jest jego faworytką. Tymczasem nad ranem wszedł do łóżka innej z kobiet.

" Rolnik szuka żony" to oryginalne randkowe show, które towarzyszy polskim widzom od 2014 roku. Program, w którym rolnicy i rolniczki poszukują miłości życia wśród zgłoszonych uczestników, okazał się hitem ramówki TVP1 i jednym z najpopularniejszych show w telewizji publicznej. Prowadzony przez Martę Manowską "Rolnik" nie tylko prezentuje realia życia na wsi, ale także zapewnia widzom sporo emocji - flirty, miłość, odrzucenie, radości i smutki, fani nie mogą narzekać na nudę. Często nie brakuje także kontrowersji, nie wszyscy bohaterowie zdaniem widzów zachowują się przyzwoicie i są bardzo szybko podsumowywani w komentarzach.

Obecnie możemy oglądać już 8. edycję "Rolnik szuka żony", która niemal od początku budzi duże zainteresowanie. Wielbicielom programu zdążyła już podpaść Elżbieta, głośno komentowano także jedną z kandydatek Kamila, 21-letnia Izabela. Najnowszy odcinek show wyemitowany w niedzielę 17 października ponownie pokazał, że przed nami jeszcze wiele emocji. Coraz śmielej poczyna sobie Krzysztof, który nie tylko obudził jedną z kandydatek, wchodząc do jej łóżka, ale też szczerze wyznał, która z pań jest jego faworytką.

Rolnik szuka żony 8: Krzysztof ma swoją faworytkę. Wszedł do łóżka jednej z kobiet

Krzysztof postanowił obudzić Kasię w niecodzienny sposób i po prostu wsunął się do jej łóżka. Sytuacja, którą sama zainteresowana uznała za zabawną, wypadła jednak blado przy wydarzeniach poprzedniej nocy. Okazało się, że rolnik i Bogusia w okolicach północy wybrali się na spacer i moczyli nogi na pomoście, podczas gdy pozostałe panie już spały. Katarzyna i Swietłana zaczynają dochodzić do wniosku, że Krzysztof ma swoją faworytkę, a on sam wcale temu nie zaprzecza.

- Widzę ją tu u siebie na gospodarstwie - stwierdził, doceniając pracowitość Bogusi.

Rzeczywiście, kandydatka dawała z siebie wszystko, a podczas malowania drewnianego ogrodzenia tak zaimponowała gospodarzowi, że ten pracował z nią w parze, a po wszystkim nawet ukląkł, by umyć jej zabrudzone farbą stopy. Czyżby rywalki Bogusi mogły powoli pakować walizki? Głosy widzów "Rolnik szuka żony" są podzielone.

- Bogusia poszła, ale i tak wybierze Kasię - oceniła jedna z internautek.

Czas pokaże, ale Krzysztof wydawał się faktycznie zauroczony i zdecydowanie faworyzował Bogusię.