Zamknij

Rolnik szuka żony: wiadomo, co zaszło między Kamilą i Jankiem. Tego nie pokazali w telewizji

05.11.2021 19:16
Kamila z Rolnik szuka żony 8
fot. materiały prasowe TVP

Kamila z "Rolnik szuka żony 8" odesłała do domu Janka. Przedtem między uczestniczką i kandydatem doszło do nerwowej wymiany zdań. Okazuje się, że miało to związek z pewną sytuacją, której nie pokazały kamery. 

W ostatnim odcinku programu  "Rolnik szuka żony 8" emocje u Kamili sięgnęły zenitu. 26-letnia producentka pieczarek zaprosiła do siebie trzech kandydatów: Adama, Tomasza i Jana. Na początku wydawało się, że w domu między całą czwórką panuje spokojna, pełna serdeczności atmosfera, przynajmniej tak to wyglądało na ekranie. Tymczasem Kamila wyjawiła, że panowie poza kamerami psuli klimat wywieraniem presji, aby w końcu przejść do odbywania z nią spotkań sam na sam. Atrakcyjną uczestniczkę tak bardzo zdenerwowało zachowanie panów, że gdy o tym opowiadała, w jej oczach pojawiły się łzy. 

W końcu doszło do wyczekiwanych randek. Kamila w pierwszej kolejności zaprosiła Adama, lecz jak zauważyli widzowie, spotkanie przebiegało w napiętej atmosferze. Wszystkiemu winna miała być Kamila, która czyniła kandydatowi pretensje, że ten się nie zadaje jej pytań, choć sama nie dała mu dojść do słowa. Na gwiazdę "Rolnika" spadła lawina krytycznych komentarzy. Kamila odniosła się do sytuacji na swoim Instagramie i zaapelowała do widzów. Niestety po ostatnim odcinku programu nad uczestniczką ponownie zebrały się ciemne chmury. Tym razem widzowie surowo ocenili jej zachowanie wobec Janka. 

Rolnik szuka żony 8: Kamila była zła na Janka. Wiadomo, co zaszło za kamerami 

W ubiegłą niedzielę doszło do wymiany zdań między Kamilą a Jankiem. Oboje wspominali o pewnej sytuacji, która miała miejsce poza kamerami. Janek nie krył rozczarowania zachowaniem rolniczki. Niestety Kamila nie chciała go już dłużej w programie i odesłała do domu.  

W końcu widzowie mieli okazję dowiedzieć się, jakie zdarzenie tak bardzo wpłynęło na reputację Janka. Kamila wyznała w jednym z internetowych komentarzy, że poszło o... muchę. 

Adam poruszył temat tego, że chciałby mnie bliżej poznać. W tej chwili podszedł Janek, który z rąk wypuścił mi muchę w twarz, która trafiła mnie w oko, odwróciłam głowę i zwróciłam mu uwagę. Adam poczuł się zlekceważony i poszedł obrażony do innego pokoju, nie chcąc kontynuować rozmowy - zdradziła gwiazda "Rolnika". 

"Super Express" zdecydował się trochę podrążyć temat i dowiedział się, że rzeczona mucha wpadła w ręce Janka, gdy ten przebywał w toalecie...

Wyszedłem do toalety i złapałem muchę. Wracając, usiadłem między Kamilą i Tomkiem i tę muchę wypuściłem. I było wielkie przerażenie ze strony Kamili. Tylko otworzyłem rękę. Nic nie powiedziałem słowem - cytuje Janka tabloid. 

Powód, dla którego uczestnik zabrał muchę z toalety pozostaje niejasny. "Super Express" postanowił jednak zapytać o ocenę tego doniosłego zdarzenia Marka Walczaka z 3. edycji "Rolnika". Ten nie krył, że zachowanie Janka było według niego nie na miejscu. 

Co to za końskie zaloty z wypuszczaniem muchy złapanej w toalecie. Tak się nie robi - powiedział tabloidowi gospodarz. Wcale się nie dziwię Kamili, że się wkurzyła. Z kobietami trzeba delikatniej - skomentował incydent z muchą. 

Bawią was "dramy" w "Rolnik szuka żony 8"? 

Rolnik szuka żony: dramat w gospodarstwie Marka Walczaka. Do ataku doszło o świcie