Zamknij

Rolnik szuka żony? "Chyba parobka!". Widzowie oburzeni zachowaniem uczestnika

27.10.2020 13:10
Rolnik szuka żony 7
fot. materiały prasowe TVP

Maciej z "Rolnik szuka żony 7" pod ostrzałem widzów. Uczestnik traktuje kandydatki jak pracowników sezonowych? Widzowie nie zostawiają na rolniku suchej nitki. 

"Rolnik szuka żony 7" jest na antenie zaledwie od kilku tygodni, a już zdążył wywołać olbrzymie emocje wśród widzów. Praktycznie po każdym odcinku oficjalne profile programu zalewają krytyczne wpisy na temat uczestników i ich adoratorów. Po 6. odcinku programu "Rolnik szuka żony 7" zawrzało nie tylko wokół Pawła, ale niespodziewanie oberwał także spokojny i wyważony Maciej. Rolnik został skrytykowany za zachowanie wobec kandydatek, które cały czas są angażowane do prac w sadzie. 

Maciej jest jednym z pięciorga uczestników bieżącej edycji "Rolnik szuka żony". 31-letni Wielkopolanin kończy doktorat z rolnictwa na Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym. Kariera naukowa jest jednak jego pobocznym zajęciem, bowiem uczestnik razem z ojcem prowadzą 60-hektarowe gospodarstwo. O tym, jak wyglądają włości rolnika można się przekonać w programie. Maciej posiada m.in. spory sad z drzewami owocowymi. To właśnie tam toczyła się akcja ostatnich odcinków "Rolnika". Maciek zorganizował dla kandydatek zawody w zbieraniu czereśni i zadanie polegającą na płoszeniu szpaków. 

Rolnik szuka żony: burza wokół Pawła. "Zagrał na uczuciach Marty". Straci przez to kandydatkę?

Rolnik szuka żony 7: Maciej za dużo wymaga od kandydatek? 

W niedzielnym odcinku Maciej był wyraźnie niezadowolony, że zaproszone dziewczyny nie garną się zbytnio do pracy przy zbiorach. Gdy po kolejnych atrakcjach w sadzie kandydatki urządziły sobie sjestę w ogródku, Maciek wstał i poszedł do pracy. 

Maciek ma chyba problem z odpoczynkiem. Nawet jak na chwilę usiądziemy, to on gdzieś gna do pracy - zauważyła Ewelina.

Maciek tłumaczył się nawałem obowiązków w sezonie letnim. 

U nas, jak jest sezon czereśniowy, to się nie odpoczywa. Odpoczywa się dopiero wieczorem. Cała moja rodzina pracuje - wyjaśnił. 

Część widzów jest zdania, że rolnikowi brakuje polotu w organizowaniu czasu swoim gościom. W komentarzach zarzucono mu pracoholizm, a nawet traktowanie dziewczyn jak pracowników sezonowych. 

Facet mnie dziś zirytował. Rozumiem, że zbiory czereśni, ale mam wrażenie, że on nie szuka żony, tylko najlepszego pracownika na sezon. 

U pana doktora to prawdopodobnie do końca edycji będzie się odbywało tylko straszenie szpaków w różnych formach. A później znak pokoju i bajo do domu dziewczyny. 

Chyba już wiem, czemu Maciek do tej pory nie znalazł partnerki. Jest pracoholikiem, rolnictwo zajmuje cały jego czas.

Może te dziewczyny nie są wybitne, ale Maciek też się nie popisał. Jedyne co im umie zaproponować to płoszenie szpaków na różne sposoby... I jeszcze te pretensje, że laski nie garną się do pomocy przy zbiorach. Darmowych parobków szuka? Fajny facet mi się wydawał, ale okazał się zupełnie bez polotu. Obecnie najnudniejszy wątek ze wszystkich uczestników - piszą na oficjalnych profilach "Rolnika" widzowie. 

Obrońcy Macieja krytykują kandydatki za lenistwo i nikłe pojęcie o pracy na wsi. 

Facet nie daje im ciężkiej fizycznej pracy, traktuje równo. Czas, by panie zrozumiały, że to nie będą wieczne wakacje.

Panie hrabianki przyjechały na agroturystykę. Zero pojęcia o pracy na gospodarstwie, żadnej inicjatywy. Po co w ogóle przyszły do tego programu? 

Maciej przesadza z obowiązkami, czy to dziewczyny powinny wykazać się większym zaangażowaniem?