Zamknij

Rolnik szuka żony: Dawid rozwścieczył widzów. Patrzy tylko na wygląd

16.09.2020 22:17
Dawid, Rolnik szuka żony
fot. Materiały prasowe TVP

Rolnik szuka żony: Dawid podczas czytania listów wzbudził wiele kontrowersji i wręcz rozwścieczył widzów. Ich zdaniem patrzy tylko na wygląd. Po stronie młodego rolnika stanął Łukasz - uczestnik piątego sezonu programu.

"Rolnik szuka żony 7" już po premierze. W pierwszym odcinku reality show tradycyjnie przypomniano uczestników, z którymi pierwszą styczność widzowie mieli już podczas odcinka zerowego. Z tamtego epizodu do programu trafiło pięć osób z największą liczbą listów od widzów.  Tym razem jest to jedna kobieta i czterech mężczyzn.

Wśród męskiej części uczestników programu jest Dawid. Młody rolnik, który w pierwszym odcinku wzbudził wiele kontrowersji. Wszystko za sprawą ostrej selekcji kandydatek i jednego z ważniejszych dla 29-latka kryteriów: wyglądu kandydatek. Widzom nie spodobało się, że Dawid twierdzi, że nie patrzy na urodę autorek listów, ale już pierwszą, której zdjęcie zobaczył, odrzucił. Choć jej list był naprawdę wyjątkowy, tylko kiedy popatrzył na zdjęcie, od razu skwitował, że nie jest w jego typie.

Rolnik szuka żony 7, odcinek 1. Co się wydarzyło?

Łukasz Sędrowski z piątej edycji broni Dawida

Po stronie młodego rolnika stanął Łukasz Sędrowski - uczestnik piątego sezonu programu, który również był krytykowany przez widzów. Jego zdaniem, taki jest charakter programu i to od każdego uczestnika zależy, jakimi kryteriami się kieruje. Sędrowski jest przekonany, że z każdym kolejnym sezonem kandydatki na żony coraz bardziej uczą się programu, który traktować mogą jako sposób na zaistnienie w showbiznesie. Z tego powodu lepiej by sam uczestnik wybierał tak, jak podpowiada mu serce.

"No cóż, ma prawo być wybredny, program jest tak stworzony, że dziewczyny, które chcą poznać rolnika, piszą listy. Bardzo dobrze, że chłopak wybiera z tych opcji, a jego kryterium jest tylko jemu znane. Poza tym uważam, że, niestety, większość kandydatek nauczyła się tego programu, jak to powiedział nasz reżyser Konrad Smuga, i uważają, że to dobry sposób, żeby zaistnieć właśnie wśród telewidzów, żeby była większa rozpoznawalność. Program ma w sobie taką miłosną aurę, która jest zauważalna i wyczuwalna. Kandydatka, którą on wybierze, będzie dobrym wyborem. Lepiej zrobić coś, co dyktuje nam serce, niż zrobić inaczej i żałować" - wyjaśnił Łukasz w rozmowie z "Plotkiem".

Trudno się nie zgodzić z byłym uczestnikiem "Rolnika", jednak widzowie i tak wiedzą swoje.

RadioZET.pl/Plotek/AS