Zamknij

Rolnik szuka żony: Ola broni Stanisława i ujawnia, co zaszło na planie. "Dostaliśmy negatywną odpowiedź"

29.11.2021 12:27
Stanisław z "Rolnik szuka żony 8"
fot. Instagram:@rolnikszukazonytvp

Stanisław z "Rolnik szuka żony 8" broni się przed zarzutami o zanudzanie kandydatek. W jego obronie stanęła Ola i ujawniła, jak zachowała się produkcja podczas kręcenia sceny randki. Zdaniem kandydatki Staszek został celowo ukazany w złym świetle. 

Finał programu "Rolnik szuka żony 8" już 5 grudnia. Ponownie zobaczymy w nim wszystkich uczestników i kandydatów ósmego sezonu i dowiemy się, jak potoczyły się ich losy po zakończeniu zdjęć. Wiadomo już, że Krzysztof i Bogusia wzięli ślub, a na ich weselu bawiła się Marta Manowska. Kamil również miał w planach poprosić o rękę Asię. W niedzielnym odcinku pojawią się także Elżbieta i Marek, którzy w ostatnim odcinku omawiali już kwestie przeprowadzki Marka na wieś i wspólnej przyszłości. 

Niestety w programie nie powiodło się Kamili i Stanisławowi. Atrakcyjna producentka po rewizycie ostatecznie nie zdecydowała się kontynuować znajomości z Adamem. Bez szans na związek został także Stanisław. 26-latek sprawiał wyrażenie niezainteresowanego zaproszonymi kandydatkami. Randki od początku szły jak po grudzie. Rozmowy się nie kleiły, atmosfera była senna, nikt nie wychodził z inicjatywą. Widząc bierność Stanisława, znudzona do granic wytrzymałości Ola zakomunikowała przed kamerami, że chciałaby już opuścić dworek rolnika. Staszek zresztą niespecjalnie zatrzymywał dziewczyny. Podczas grilla zakpił sobie z nich, dając do zrozumienia, że wszystkie trzy powinny się już zacząć pakować do domu. 

Rolnik szuka żony 8: Ola broni Stanisława. W programie doszło do manipulacji?

Krytykowany przez widzów Stanisław tłumaczy, że twórcy programu dopuścili się manipulacji w montażu i celowo przedstawili go jako nudziarza i gbura, który nie potrafi niczym zająć swoich kandydatek. Pod jednym ze swoich ostatnich postów rolnik wyznał, że wypowiedź Oli odnośnie odejścia z programu była wyrwana z kontekstu i dotyczyła nie jego, lecz ogólnej sytuacji na planie. 

Mówiła to w kontekście nagrywek i całej tej sytuacji. Nie mnie. Jak nie wierzysz, to jej zapytaj. To właśnie jest cała magia TV. Ola, reaguj, bo pani mi nie wierzy - wyjaśnił Stanisław i oznaczył profil Oli.

Kandydatka zdecydowała się zabrać głos na temat feralnej randki. Jak stwierdziła, poza kamerami w dworku Stanisława wcale nie było nudno. Nawet podczas spotkania we dwoje chcieli nieco urozmaicić akcję i zaproponowali produkcji, że wybiorą się na spacer, ale ich pomysł z niejasnych powodów nie został zaaprobowany. 

Już reaguję. Ja myślę, że da się zrobić taki nudny montaż. Można było jeszcze nudniejszy, ale nie my to montowaliśmy. Najlepszym czasem był moment wyjazdu wieczorem kamer, gdzie mogliśmy robić, co byśmy chcieli robić na co dzień, a nie mieć większość rzeczy podyktowane przez program. Na randce ze Stasiem nawet była rzucona nasza propozycja, żebyśmy poszli na spacer, niestety, dostaliśmy negatywną odpowiedz na to. Więc siedzieliśmy na sztywno przy stole - wyjawiła Ola. 

Fani jednak drążyli temat. 

Dlaczego inni mogli spacerować? Grać w tenisa, pojechać autem gdzieś?

Musi Pani zapytać o to reżysera, nie mnie - odparła Ola. 

Być może sprawa wyjaśni się w odcinku finałowym, w którym zabiorą głos także dwie pozostałe kandydatki Stanisława - Teresa i Roksana. Przypomnijmy, że uczestnicy "Rolnika" są zobowiązani prawnie do zachowania dyskrecji do końca emisji programu, a za złamanie regulaminu grożą im wysokie kary.

Za to byli uczestnicy show nie muszą już trzymać języka za zębami. Niedawno Małgosia Płaza surowo oceniła ósmy sezon produkcji i podobnie jak Stanisław zwróciła uwagę na przekłamany obraz uczestników programu. 

Rolnik szuka żony: była uczestniczka miażdży 8. edycję. "Ośmieszano prawie wszystkich bohaterów"