Zamknij

Rolnik szuka żony: lecą gromy na Krzysztofa. To, co zrobił było niesprawiedliwe? "Przywrócić Jankę!"

04.10.2021 11:52
Krzysztof z Rolnik szuka żony 8
fot. materiały prasowe TVP

W 3. odcinku "Rolnik szuka żony 8" uczestnicy typowali kandydatki, które zaproszą na gospodarstwo. Największe kontrowersje wzbudził wybór Krzysztofa. Internauci, jak i same zaproszone kobiety, twierdzą, że gospodarz nie powinien był brać pod uwagę kandydatki, która nie zjawiła się na planie programu. 

Odcinek 3. programu "Rolnik szuka żony 8" dostarczył kolejnych tematów do dyskusji w sieci. W niedzielnym odcinku randkowego show TVP nadszedł decydujący moment dla gospodarzy: Kamila, Elżbieta, Krzysztof, Stanisław i Kamil musieli wybrać finalnie trzy osoby, które zaproszą do siebie na gospodarstwo. Zanim jednak to się stało, kandydaci i kandydatki musieli przejść przez sito selekcji i zmierzyć z różnymi zadaniami. 

Elżbieta już na wstępie "odsiała" Andrzeja z "Sanatorium Miłości 3". "Nawet nie będę tego komentował" - skwitował decyzję rolniczki urażony amant. Reszta panów została zaproszona do wykonania drewnianej skrzynki. Zgodnie z oczekiwaniami widzów wśród trzech wybrańców Eli znalazł się przystojny Marek, który brał udział w "Kuchennych rewolucjach". Stanisław zaprosił kandydatki do malowania modeli samolotów, ale nawet po bliższym poznaniu dziewczyn grymasił i bez przekonania wybrał trzy z nich. U Kamila kandydatki musiały odpowiadać na losowane pytania. Rolnik niestety podziękował sympatycznej Izabeli, która ostatnio zszokowała widzów swoimi poglądami. Z kolei Kamila sprawdzała u panów zmysł artystyczny, po czym bez wahania wybrała swoich faworytów. Najwięcej emocji wzbudził jednak wątek Krzysztofa. 

Rolnik szuka żony 8: Krzysztof wybrał kandydatkę, która nie pojawiła się w programie 

55-letni rolnik chciał sprawdzić, jak jego kandydatki radzą sobie z przygotowywaniem pierogów. Każda miała stworzyć jego ulubioną potrawę według własnego przepisu. Najbardziej pewna w konkurencji czuła się Janina, która nie tylko szybko uwinęła się z pracą i zrobiła wyśmienite pierogi, ale także żywo komentowała - w jej opinii - nieco słabsze umiejętności organizacyjne rywalek. 

Krzysztof musiał jednak podjąć decyzję. Niestety zaradna Janina nie została wybrana, podobnie jak ekstrawagancka Aneta z Francji. Rolnik jako trzecią panią zaprosił Swietłanę z Białorusi, z którą widział się do tej pory tylko online.

Kobieta pracująca jako wykładowczyni nie mogła przyjechać do Polski, by wziąć udział w nagraniu odcinka. Nie mówi też po polsku, co znacznie utrudnia rozmowę z rolnikiem. Mimo to Krzysztof zauroczył się atrakcyjną Białorusinką do tego stopnia, że niemal w ciemno zaprosił ją do siebie na gospodarstwo. Kandydatki stwierdziły, że to niesprawiedliwie. 

Weszła do programu walkowerem. Nie musiała się o nic starać. To nie fair wobec nas - komentowały obruszone panie. 

Widzowie również są zdania, że Krzysztof zachował się niesprawiedliwie, dając szansę nieobecnej Swietłanie.

Wybór Swiety trochę nie na miejscu. Nie ma kogoś fizycznie, to nie powinien brać udziału w programie - piszą w social mediach. 

Z tą Swietłaną to ordynarna i niesprawiedliwa w stosunku do innych pań ustawka!

Trochę się na nim zawiodłam. Miał fajne babki, a wybrał Białorusinkę, której nawet nie widział i ledwie mówi po polsku...

Oj, żeby pan się nie zdziwił później... Coś czuję, że tu o wizę chodzi. Pani ani po polsku nie mówi, wykładowczyni z wyższym wykształceniem, więc czego niby szuka u prostego rolnika? Dla mnie ta sprawa brzydko pachnie niestety. 

W komentarzach gros widzów opowiada się za tym, żeby wyeliminować Swietłanę z show i przywrócić np. Janinę, która uczciwie wywiązała się z warunków uczestnictwa i sprawia wrażenie kobiety szczerze pragnącej stworzyć Krzysztofowi ciepły dom. 

Też uważacie, że Krzysztof postąpił nie fair wobec swoich kandydatek? 

xx