Zamknij

Rozenek-Majdan wstrząsająco o śmierci dziadka. Zmarł na COVID-19. "Mam ciarki"

16.05.2021 16:05
Małgorzata Rozenek-Majdan
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/ EAST NEWS

Małgorzata Rozenek-Majdan jest propagatorką przyjmowania szczepionek. Celebrytka przyznała w szczerym wyznaniu, że jej dziadek jest jedną z ofiar COVID-19. Okoliczności jego śmierci są wstrząsające.

Małgorzata Rozenek-Majdan to jedna z czołowych polskich celebrytek, od lat ciesząca się ogromnym zainteresowaniem mediów i niesłabnącą sympatią fanów. Gwiazda "Perfekcyjnej pani domu" doskonale wiedziała, jak odpowiednio wykorzystać swoje pięć minut i obecnie może cieszyć się opinią telewizyjnej gwiazdy oraz sprawnej i zarabiającej duże pieniądze bizneswoman. Choć zdarza jej się wzbudzać kontrowersje, między innymi postami reklamowymi w mediach społecznościowych, to dla wielu Polek jej postać jest synonimem sukcesu.

Celebrytka razem z mężem Radosławem Majdanem tworzą jedno z najpopularniejszych "power couple", a ogromne zasięgi w sieci pozwalają im na dotarcie do milionów fanów. Na szczęście wykorzystują to między innymi do apelowania o przestrzeganie obostrzeń i zachowanie rozsądku w dobie pandemii koronawirusa. Okazali się także orędownikami szczepień.

- Cieszyłam się bardzo, że mogę się zaszczepić, że jestem już po, ale czułam się fatalnie. Takie 12 godzin miałam po prostu, jakbym była chora - opisywała w wywiadzie dla portalu Plotek.

Gwiazda TVN wie jednak doskonale, że chwilowe niedogodności to nic w porównaniu zarażeniem COVID-19. Choroba odebrała jej bowiem jedną z najbliższych osób.

Małgorzata Rozenek-Majdan o śmierci dziadka. Celebrytka straciła bliską osobę przez COVID

Małgorzata Rozenek-Majdan ma za sobą zarażenie koronawirusem, podobnie jak jej mąż. Radosław przechodził je o wiele ciężej, na kilka dni musiał trafić do szpitala. Celebrytka przyznała także, że z powodu COVID-19 zmarł jej dziadek. Podkreśliła, że odszedł w samotności, a najbliżsi nie mieli możliwości być przy nim w ostatnich chwilach.

- Powiem wprost. Może będę żałowała, że to mówię i może moja mama będzie zła, że to mówię, ale mój dziadek zmarł na COVID-19. Zmarł kilka miesięcy temu. Umierał sam i nikt go nie trzymał za rękę. Mam ciarki, jak o tym mówię (...), ale ja widzę rozpacz mojej mamy, jej sióstr - przytoczył wypowiedź Małgosi Onet.

Senior miał 90 lat i zmagał się z innymi chorobami. Przebywał w szpitalu bez wsparcia rodziny ze względu na pandemiczne obostrzenia. Serdecznie współczujemy Rozenek-Majdan rodzinnej tragedii.