Zamknij

Sanatorium Miłości: Adam pożegnał ciężko chorą żonę. Mieszka z 93-letnią matką

Judyta Wanicka
21.01.2020 16:30
Adam z Sanatorium Miłości 2
fot. PIOTR FOTEK/REPORTER/EAST NEWS

Adam z "Sanatorium Miłości 2" opowiedział o śmierci ciężko chorej żony. Uczestnik zdobył się na poruszające wyznanie, które do dziś wywołuje u niego łzy.

Sanatorium Miłości 2: Adam opowiedział o śmierci żony

Adam z Wolbromia jest jednym z najsympatyczniejszych uczestników 2. edycji "Sanatorium Miłości". Były strażak przez lata wiódł szczęśliwe życie u boku ukochanej żony Wandy. Los jednak okrutnie odebrał mu miłość życia. Dwa lata temu Adam został wdowcem. Do dziś pamięta ostatnie chwile spędzone z umierającą małżonką.

Jak mi żona zmarła, to miałem taki stres, że schudłem 4 kg od razu. Rozumiesz? Bo ja to przeżywałem - wyznał w rozmowie z Barbarą. 

Ja widziałem te ostatnie jej chwile cierpienia. Ja bym nikomu tego nie życzył. Nie chciałbym widzieć tego mieszkania, gdzie była chora. To już były takie chwile, gdzie się wstrzymuje oddech, gdzie już nie można oddychać. Człowiek zaczyna jęczeć, ból niesamowity. Ja to pamiętam - opowiadał w programie.

Adam dokładne pamięta, o co poprosiła go żona na łożu śmierci. Chodziło o krzyż, który stał przed ich domem.

Przed moim domem jest taki krzyż i ona na ten krzyż ciągle patrzyła. Mówiła: "A jeszcze obetnij tę gałązkę". Ja znowu idę: "Ale Wandziu ja już to zrobiłem". Ona: "Ale jeszcze ta z prawej gałązka, a ta lewej gałązka... Krzyż, zrób porządek, opiekuj się" powtarzała - wspomniał ostatnie słowa ukochanej. 

Po śmierci żony uczestnik "Sanatorium Miłości" nie związał się z żadną inną kobietą. Sprzedał gospodarstwo i przeniósł się do domu matki w Wolbromiu.

Sanatorium Miłości: Iwona o śmierci męża i wyniszczającej chorobie. "Modliłam się o śmierć"

Adam - kim jest uczestnik "Sanatorium Miłości 2"?

Adam przyjechał do programu z małopolskiej miejscowości Wolbrom. Przez 27 lat był sołtysem, a potem radnym. Przez zaangażowanie w sprawy społeczne zyskał przydomek "społecznik".

Nie ma dla niego sprawy, której nie załatwi - czytamy o uczestniku na Instagramie. Przez sześć lat pracował jako zawodowy strażak. Od roku jest na emeryturze. Trzy lata temu sprzedał rodzinne gospodarstwo w Porębie i przeprowadził się do Wolbromia, gdzie mieszka z dziewięćdziesięciotrzyletnią matką. Niedawno kupił instrument muzyczny, o którym marzył od dzieciństwa. Teraz uczy się nut i gry na akordeonie. Jest wyrozumiały, bezkonfliktowy, empatyczny oraz pomocny. Jeśli ma mówić o swoich wadach, wskazuje na niecierpliwość. Jest w gorącej wodzie kąpany. Ma być na już!

Sanatorium miłości 2: Wiesia wyrzuciła męża z domu. Zdradziła, czemu to zrobiła

Zagłosuj

Oglądasz "Sanatorium Milości 2"?

Liczba głosów:

RadioZET.pl/jw