Zamknij

Sanatorium Miłości: Edward o byłej żonie. W końcu wyznał, dlaczego od niego odeszła

24.02.2021 16:09
Edward z "Sanatorium Miłości 3"
fot. materiały prasowe TVP

Edward z "Sanatorium Miłości 3" zwierzał się ostatnio Marcie Manowskiej. W pewnym momencie rozmowa zeszła na małżeństwo kontrowersyjnego seniora. Żona Edka odeszła od niego po 26 latach. O tym, co się wówczas wydarzyło dowiadujemy się z fragmentu, którego nie pokazano w telewizji.

W każdym odcinku "Sanatorium Miłości" Marta Manowska zaprasza seniorów na rozmowę w cztery oczy, podczas której nakłania ich do osobistych zwierzeń. Dzięki temu widzowie mogą poznać przeszłość kuracjuszy, historię ich małżeństw oraz dowiedzieć się, jakich osób szukają do związku. 

Bohaterem ostatniego odcinka został kontrowersyjny Edward. Emerytowany policjant z Czernikowa dał się poznać jako apodyktyczny gaduła o nieco rubasznym poczuciu humoru. Jak zapewnił, jego wybranka miałaby z nim życie proste: "ma go tylko kochać i słuchać". Niestety na razie żadnej uczestniczek taka wizja związku nie przekonała. Po otrzymaniu trzech koszy Edek stwierdził, że kuracjuszki są zbyt kapryśne. 

Ten nie, tamten nie. No to czego chcesz od życia? Miodu? To do ula! - powiedział zirytowany w rozmowie z Martą Manowską.

Koledzy z turnusu nieco lepiej znoszą urok trudnego kuracjusza, ale i oni bywają zakłopotani jego bezpośrednimi wypowiedziami. 

Sanatorium Miłości: Kuracjuszki zdradziły, dlaczego nie dadzą szansy Edkowi

Sanatorium Miłości: Edward o byłej żonie. Dlaczego od niego odeszła? 

Edek ma za sobą małżeństwo, z którego narodziły się dwie córki. Jak wyznał w programie, związek rozpadł się przez żonę, która opuściła go po 26 latach. Senior długo nie chciał zdradzić, co było przyczyną odejścia małżonki, aż otworzył się w rozmowie z Martą Manowską. 

Moja żona odeszła, bardzo się kochaliśmy, ale zostawiła mnie dla kolegi. Tak się we trójkę trzymaliśmy, ale ona do niego poszła - wspominał Edek.

W dalszej części rozmowy opublikowanej na Facebooku dowiadujemy się, że motywem odejścia kobiety były pieniądze.

- Ja byłem w paru związkach i wiem, że nie można mieszać spraw finansowych z uczuciowymi, bo to się źle kończy - stwierdził. - Moje związki były udane, ale się rozpadły, oczywiście nie z mojej przyczynyTeż tam zaważyły pieniądze, bo myślała [żona], że pójdzie "w lepsze ręce" i tak to się stało nagle, że nas nie ma... - powiedział. 

Edziu przyznał, że choć w sprawach damsko-męskich jest konserwatystą, preferuje luźne związki. Po tym, co przeżył z żoną skłania się do nieformalnych relacji. 

- W razie czego nie ma prania brudów i skakania do gardeł, szarpania się. Nie pasuje? To cześć, odchodzimy z honorem, a tak to odejdzie jak moja poprzedniczka - w niesmaku, w niełasce. Przez 26 lat naszego związku narodziły się dwie córki. Ja byłem zadowolony. Ale jak odeszła, to w takim niesmaku i takiej pogardzie, że wstyd to komuś opowiadać - zwierzył się przed kamerami Edward.

Sanatorium Miłości: Halina krytycznie o panach w programie. Nie znajdzie miłości?