Zamknij

Sanatorium Miłości: Iwona o śmierci męża i wyniszczającej chorobie. "Modliłam się o śmierć"

Judyta Wanicka
15.01.2020 14:32
Sanatorium Miłości: Iwona
fot. Jan Bielecki/East News

Iwona Mazurkiewicz z "Sanatorium Miłości 2" opowiedziała o dramatycznej przeszłości. Uczestniczka TVP lata temu przeżyła rozpad małżeństwa i śmierć drugiego męża. Potem długo zmagała się z ciężką chorobą, przez którą o mały włos nie straciła życia.

Iwona Mazurkiewicz z Radomska jest najmłodszą uczestniczką 2. edycji "Sanatorium Miłości". Emerytowana nauczycielka wychowania fizycznego dała się poznać jako uśmiechnięta i pełna wigoru kobieta. Życie jej jednak nie oszczędzało. Gwiazda "Sanatorium Miłości" przeszła gehennę po śmierci drugiego męża. Potem wykryto u niej chorobę nowotworową. Tę samą, która pozbawiła życia Annę Przybylską

Sanatorium Miłości: Iwona zmagała się ze śmiertelną chorobą

Iwona z "Sanatorium Miłości" opowiedziała w programie o dramatycznej przeszłości. Pierwsze małżeństwo wuefistki rozpadło się przez alkoholizm męża. Pocieszeniem po bolesnym rozwodzie była kolejna miłość. Niestety z drugim mężem Iwona spędziła zaledwie 7 lat. Jej szczęście przerwała śmiertelna choroba partnera.

Śmierć mojego drugiego męża była czymś tak okrutnym, że trudno było mi sobie poradzić. Jest tęsknota, ból, ale mam piękne wspomnienia - mówiła w programie. Po tym, jak mój mąż odszedł, modliłam się o śmierć. Nie potrafiłam sobie poradzić tu na ziemi, chciałabym być z nim - wyznała.

Gdy Iwonie udało się stanąć na nogi, los zgotował jej kolejną tragedię. 8 lat temu wykryto u niej sporego guza trzustki. Diagnoza brzmiała jak wyrok. Nowotwory trzustki uznawane są bowiem za trudne do wyleczenia i często prowadzą do śmierci. Uczestniczka "Sanatorium Miłości" wspomina, że powoli przygotowywała się do przejścia na drugą stronę.

Chciałam cieszyć się domem i wspaniałą rodziną – synem, synową i wnukiem. A tu nagle wykryto u mnie bardzo dużego guza trzustki – 9 na 7 cm. Przygotowałam siebie i bliskich na to, że może to być ostatni etap mojego życia – zdradziła w programie.

Kiedy pojawiła się choroba, powiedziałam: "dziękuję ci Januszku, witaj w drużynie" - wspomniała o zmarłym mężu.

Guz Iwony wymagał natychmiastowej operacji. Wycięto jej kawałek trzustki i żołądka oraz całą śledzionę.

Na szczęście funkcjonuję bez insuliny i jakiegokolwiek wspomagania farmakologicznego - powiedziała Iwona.

Obecnie gwiazda show cieszy się dobrym zdrowiem i stara się czerpać z życia pełnymi garściami. Postanowiła dać sobie jeszcze jedną szansę na miłość. Czy znajdzie ją przed kamerami w "Sanatorium Miłości"? Przekonamy się w kolejnych odcinkach.

Zagłosuj

Kibicujesz Iwonie w "Sanatorium Miłości"?

Liczba głosów:

RadioZET.pl/jw