Zamknij

Sanatorium Miłości: Władysław szczerze o rozpadzie swojego małżeństwa. "To był nałóg"

01.03.2021 12:51
Władysław z "Sanatorium Miłości 3"
fot. materiały prasowe TVP

Władysław z "Sanatorium Miłości 3" opowiedział o swoim pierwszym małżeństwie. Senior wyznał, że przyczyną rozpadu związku była pasja żona, która przerodziła się w uzależnienie. Tego fragmentu nie było w telewizji. 

Władysław z "Sanatorium Miłości 3" należy do najbardziej szarmanckich panów biorących udział w randkowym show TVP. Widzowie są pod wrażeniem klasy, z jaką 72-letni inżynier z Warszawy wypowiada się w programie i traktuje kuracjuszki. Niestety mimo wielu zalet statecznemu kuracjuszowi nie udało się znaleźć wymarzonej partnerki. Jego podchody do Jadwigi ostatecznie spełzły na niczym i raczej nie zapowiada się, by znajomość z atrakcyjną tancerką miała przerodzić się w coś więcej. 

Władysław ma za to mnóstwo wielbicielek w sieci, które zawsze wzruszają się, gdy mężczyzna mówi o swojej przeszłości. 72-latek ma za sobą rozwód i stratę najbliższej osoby. Z obu małżeństw pozostały mu córki, które kocha, wspiera i jest z nich bardzo dumny. Kuracjusz opowiedział o swoich przeżyciach w rozmowie z Martą Manowską. Dzięki spotkaniu w cztery oczy mogliśmy dowiedzieć się więcej o rozpadzie pierwszego związku seniora, do którego w dużej mierze przyczyniła się postawa żony. 

Sanatorium Miłości: za dużo Haliny w programie? Widzowie mają dość. Seniorka ostro oberwała!

Sanatorium Miłości: Władysław o przyczynach rozpadu pierwszego małżeństwa 

Władysław i jego pierwsza żona pobrali się w młodym wieku. W dniu ślubu ukochana kuracjusza miała 22 lata. Niestety związek nie przetrwał próby czasu. Z niepublikowanego w telewizji fragmentu dowiadujemy się, że do rozpadu małżeństwa przyczyniła się m.in. życiowa pasja żony, jaką było podróżowanie. 

Była pilotką wycieczek zagranicznych. Często wyjeżdżała z polską grupą, albo pilotowała grupy radzieckie. To małżeństwo się rozpadło - wyznał Władysław. Te częste wyjazdy, były jednak dla życia rodzinnego, domowego jakimś hamulcem czy przeszkodą. Ona miała 22 lata, gdy ją poślubiłem i uważam, że była jeszcze niedojrzała wtedy - opowiadał.

Według Władysława żona poświęcała pracy tak dużo czasu, że wpadła w swojego rodzaju uzależnienie. Wszelkie propozycje wyjazdów we dwoje rzadko dochodziły do skutku, bo żona wolała łączyć rodzinny wypoczynek z wyjazdami grupowymi. 

Przyczyna rozpadu było uzależnienie. To był nałóg. Ja oceniam to tak, ale nie jestem lekarzem (...) Na łódkę mogliśmy jechać razem. Mogliśmy na nią jechać również razem, gdy dziecko podrastało, natomiast wyjazd z grupą 10-osobową na zewnątrz, np. na 10 dni, to nie tak działa - powiedział. 

Sanatorium Miłości: Edward o byłej żonie. W końcu wyznał, dlaczego od niego odeszła