Zamknij

Sanatorium Miłości: dramat Bożeny z Chicago. Nawet po kwarantannie nie może spotkać się z bliskimi

Judyta Wanicka
14.04.2020 13:19
Bożena z "Sanatorium Miłości"
fot. Instagram:@sanatorium_milosci_tvp

Bożena z "Sanatorium Miłości" szczęśliwie wróciła do Polski, ale nawet po kwarantannie nie może widywać się z bliskimi. Królowa turnusu nie tak wyobrażała sobie święta. 

Sanatorium Miłości: smutne święta Bożeny z Chicago

Bożena Baraniak niedawno wróciła do USA po przerwanych nagraniach do specjalnego odcinka "Sanatorium Miłości". Uczestniczka musiała przejść dwutygodniową kwarantannę. Niestety nawet i po tym czasie nie mogła zobaczyć się z ukochanymi córkami. Jej kontakty z rodziną odbywają się jedynie na odległość. 

Nadal jesteśmy bardzo ostrożni. Nie spotykam się z rodziną. Jedna z córek, była u mnie tylko na tarasie i zostawiła dla mnie prowiant i uciekła. Nawet jej nie uściskałam. Bała się do mnie zbliżyć. Ma małe dzieci ściśle przestrzega zaleceń władz i nie zbliża się do mnie. Boi się i ja to szanuję. Córki troszczą się o mnie. Dzwonią kilka razy dziennie, pilnują mnie, bym daleko nie wychodziła z domu. Zainstalowały nawet na moim telefonie aplikację, sprawdzającą gdzie jestem - zdradziła Bożena w "Super Expressie"

Sanatorium Miłości: Bożena nie mogła wrócić do USA

Bożena przyleciała do Polski na nagrania do świątecznego wydania "Sanatorium Miłości". Zdjęcia jednak przerwano ze względu na rozprzestrzeniającą się epidemię koronawirusa. Bożena miała problem z powrotem za ocean. Na jakiś czas zatrzymała się u koleżanki w Koninie, ale pobytu w Polsce nie wspominała najlepiej. 

Niestety w czasie pobytu w Polsce nie mogłam zobaczyć mojej ukochanej siostry ani mamy. Nie wiem kiedy znowu będę mogła je zobaczyć - żaliła się w "Super Expressie".

Gwieździe "Sanatorium Miłości" w końcu udało się szczęśliwie wrócić do Chicago. Zaraz po przylocie musiała poddać się przymusowej kwarantannie. Przez dwa tygodnie w izolacji próbowała zabić czas różnymi pracami domowymi. Niestety przedłużająca się rozłąka z rodziną kompletnie ją rozstroiła.  

Czuję się jak więzieniu - wyznała królowa turnusu. Nie widziałam jeszcze moich ukochanych córek ani wnuków. Próbuje sobie zorganizować czas w domu, być ciągle zajętą. Wieszam firanki, sprzątam, układam ubrania i gotuję. Kilka dni temu puściły mi emocje, jeszcze płaczę, nie mogę dojść do siebie po niedawnej podróży - skarżyła się w rozmowie z "Super Expressem" Bożenka. 

Zagłosuj

Spędziłeś/spędziłaś Wielkanoc razem z rodziną?

Liczba głosów:

RadioZET.pl/jw